jest ranek ,maluszek dal nam dzis pospac,
po wszorajszej burzy mozgu zostal lekki kacyk ,ale luz - jest ok.
wstalam
,napilismy sie z mezem kawy w lozku - po raz pierwszy od niepamietnych
czasow ,maluszek co jakis czas podbiegal na pieszczoszki- pierdzioszki
-rozrabiaki, sielanka.odslonilam zaluzje - wcisnelam przycisk - wwwww -
podjechaly do gory - a tam - piekne slonce-
zapowiada sie cudowny dzien :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz