wtorek, 12 maja 2015

naprawde?

jako , ze dzis upal ponad 30 stopniowy panowal, rozporzadzilam przejechanie polowy drogi ze szkoly klimatyzowanym autobusem,bo na przejscie calej trasy (ponad 4 km) ani ja , ani Tadeuszek nie mielismy dzis sily.
Wsiadamy do autobusu , Tadeuszek glaszcze mnie po nagim ramieniu , glaszcze, usmiecha , robi wielkie oczy i pyta:
- co to jest?
- moja skora
Tadeuszek rozdziawia jeszcze szerzej buzie i pyta z niedowierzaniem
NAPRAWDE?????



(tylko - co o tym mam sadzic? ;-) )

czwartek, 7 maja 2015

i z powrotow ze szkoly :-)

zazwyczaj woze i przywoze Tadeuszka do i ze szkoly , ale 2 razy w tygodniu staram sie wracac z nim ze szkoly do domu pieszo. ostatnio odkrylam piekna droge , przez pola i laki , ogrodki dzialkowe i male uliczki.Dzis udalo sie nam przejsc cala droge , nie wsiadajac po drodze do tramwaju czy autobusu. Zbieralismy po drodze dzdzownice, gadalismy, ciagnelismy za raczke czasami(ja) , polegiwalismy na ziemi, trawniczku, karuzeli, blotku( tadeuszek) - bylo cudnie - wszystko kwitnie , slonce swieci.






Fotorelacja z Gigantu w Alpy :-)








wtorek, 5 maja 2015

uwaga uwaga

Tadeuszek zostal zaproszony na urodziny przez chlopca z klasy !!!!!! i to takiego ktorego mamy nie znam (wiec zadne tam znajomosci czy zobowiazania) i takiego co to legalnie i oficjalnie zadnej niepelnosprawnosci nie ma ( wiec zadne tam fory bo z tego samego klubu ;-P)
Tadeuszek coprawda nie wie co to za kolega - bo nie rozpoznaje zupelnie dzieci , ale bardzo sie cieszy! - mielismy coprawda tego dnia planowany termin u psychiatry dzieciecej - ale co tam - to nie zajac , prawda? - cieszycie sie z nami?