wracam dzis od lekarza (w koncu mam czas zabrac sie za siebie) i spotykam znajoma, ktorej dawno bardzo nie widzialam , a ktora bardzo lubie.Zapytana co u mnie opowiedzialam jej po krotce co tam u nas ostatnimi czasy sie dzialo i dzieje , i ze jest dobrze , ale zawirowania dodaly mi 10 kilo , a mezowi je odjely.Ona na to wziela mnie w ramiona i powiedziala : chrzanic kilogramy - skoro twoja dusza promienieje i widac te promienie na odleglosc ! :-)
w rolach glownych : Tadeuszek nieZwyczajny chlopiec urodzony w piatek trzynastego :-) latem 2007 roku, Ja czyli ania mama t.(dumna mama Tadeuszka), moj maz , kot Findus, w pozostalych rolach - autyzm,epilepsja i inne czyli pelna chata
środa, 13 kwietnia 2016
poniedziałek, 4 kwietnia 2016
madrosci zyciowe
kazdy czlowiek jest inny i nawet jesli nie wiem jak bylabys konsekwentna w wychowaniu , pochwalaniu, ganieniu , zmuszaniu itd nie uczynisz Kasi Bozenka czy Jasia Stasiem.
Naprawde ciesze sie z postepow wszystkich dzieci , ich zdolnosci , talentow itd., ale szlag mnie trafia jesli ktos z uporem maniaka mowi czy pisze , ze dziecko bylo takie a takie a tylko miloscia , szalona konsekwencja , tryliardem terapii , - niepotrzebne skreslic stalo sie zupelnie inne, zdolniejsze (ba, od innych!).
Ludzie przychodza przeciez ze swoja paczuszka na swiat , swoim kodem genetycznym, w roznym otoczeniu zarowno klimatycznym jak i srodowiskowym , przechodza juz w zyciu plodowym zupelnie rozne przezycia i choroby , otrzymuja rozna pomoc medyczna , lub po prostu maja zupelnie rozny charakter ( najlepiej wiedza chyba o tym mamy wielu dzieci).
Tak ze wczesniak z 26 tygodnia nie badzie nigdy robil takich samych postepow jak jego kolega z inkubatora obok urodzony w tym samym tygodniu ciazy chocby w obu przypadkach "zastosowac" tyle samo milosci, terapii , prosb i grozb .
Bardzo interesujacy tekst napisala Mammamika http://niezłyjazz.pl/?p=569 .
Dotyczy to wszystkich ludzi - nie tylko tych z niepelnosprawnoscia.
Ja uwazam ze trzeba wyposrodkowac . zadna ekstrema nie jest dobra.
Oczywiscie my kochamy Tadeuszka najmocniej na swiecie , oczywiscie , ze staramy sie byc szalenie konsekwentni, chodzimy tez na terapie - choc o wiele mniej niz kiedys - staramy sie ZYC , nie mierzyc i scigac marzeniami za zdrowym dzieckiem.
tych madrosci nie wyssalam z mlekiem Mamy , byl to proces - dlugi , wciaz trwajacy .
Dlatego chronie sie przed ludzmi (stad tez znikajace co jakis czas z listy mojej niektore blogi), ktorzy choc napewno w dobrej wierze , dumni z postepow wlasnych dzieci - ktorymi NALEZY sie chwalic :-) , rania innych mowiac o postepach jako nastepstwie ich metod wychowawczych i uczuc zapominajac o sile wewnetrznej i PREDYSPOZYCJACH zarowno wewnetrznych jak i zewnetrznych ich dziecka.
a nawiazujac do tego co napisalam powyzej , jak i tego , ze wczoraj ( oprocz urodzin mojego meza :-D ) byl miedzynarodowy dzien swiadomosci Autyzmu
ostatnio na FB znalazlam to
Naprawde ciesze sie z postepow wszystkich dzieci , ich zdolnosci , talentow itd., ale szlag mnie trafia jesli ktos z uporem maniaka mowi czy pisze , ze dziecko bylo takie a takie a tylko miloscia , szalona konsekwencja , tryliardem terapii , - niepotrzebne skreslic stalo sie zupelnie inne, zdolniejsze (ba, od innych!).
Ludzie przychodza przeciez ze swoja paczuszka na swiat , swoim kodem genetycznym, w roznym otoczeniu zarowno klimatycznym jak i srodowiskowym , przechodza juz w zyciu plodowym zupelnie rozne przezycia i choroby , otrzymuja rozna pomoc medyczna , lub po prostu maja zupelnie rozny charakter ( najlepiej wiedza chyba o tym mamy wielu dzieci).
Tak ze wczesniak z 26 tygodnia nie badzie nigdy robil takich samych postepow jak jego kolega z inkubatora obok urodzony w tym samym tygodniu ciazy chocby w obu przypadkach "zastosowac" tyle samo milosci, terapii , prosb i grozb .
Bardzo interesujacy tekst napisala Mammamika http://niezłyjazz.pl/?p=569 .
Dotyczy to wszystkich ludzi - nie tylko tych z niepelnosprawnoscia.
Ja uwazam ze trzeba wyposrodkowac . zadna ekstrema nie jest dobra.
Oczywiscie my kochamy Tadeuszka najmocniej na swiecie , oczywiscie , ze staramy sie byc szalenie konsekwentni, chodzimy tez na terapie - choc o wiele mniej niz kiedys - staramy sie ZYC , nie mierzyc i scigac marzeniami za zdrowym dzieckiem.
tych madrosci nie wyssalam z mlekiem Mamy , byl to proces - dlugi , wciaz trwajacy .
Dlatego chronie sie przed ludzmi (stad tez znikajace co jakis czas z listy mojej niektore blogi), ktorzy choc napewno w dobrej wierze , dumni z postepow wlasnych dzieci - ktorymi NALEZY sie chwalic :-) , rania innych mowiac o postepach jako nastepstwie ich metod wychowawczych i uczuc zapominajac o sile wewnetrznej i PREDYSPOZYCJACH zarowno wewnetrznych jak i zewnetrznych ich dziecka.
a nawiazujac do tego co napisalam powyzej , jak i tego , ze wczoraj ( oprocz urodzin mojego meza :-D ) byl miedzynarodowy dzien swiadomosci Autyzmu
ostatnio na FB znalazlam to
Subskrybuj:
Posty (Atom)