Jesli mialabym opisac roznice samopoczucia Tadeuszka miedzy pol roku temu , a teraz - to jak dzien i noc . Mlody znow skacze , biega , ma lepsza kondycje i lepsze napiecie miesniowe, humor tez o wiele lepszy i glowka lepiej pracuje :-) - Tadeuszek zaczal sie bawic SAM klockami lego Duplo i potrafi tak przez 15 min. :-) , zaczal rysowac - ostatnim hitem sa swietliki , wazki i swiat podwodny - mlody odkryl dla siebie flamastry , ktore mimo niezdarnego chwytu i niewystarczajacego lub nadmiernego uzycia sily maluja :-) i dziecko widzi od razu efekty. Malunki Tadeuszkowe przypominaja obrazki Jozia z bloga : http://stacjaautyzm.blogspot.de/p/grafiki-jozka.html , tylko ze mlody nie jest jeszcze takim profesjonalista jak Jozio :-D maluje je raczka , a nie komputerem i u Tadeuszka kazdy robal namalowany ma ostatnio usmiech na cala glowe ;-)
Walczymy jednak znow z koszmarnymi zaburzeniami snu :-( - mlody nie spi prawie wcale , a my wraz z nim - i opadamy z sil. Ostatni rok byl bardzo meczacy i intensywny , przed nami wiele zmian , na ktore potrzebujemy sily , a ich po prostu brak. Za 4 dni jedziemy do Polski :-) cieszymy sie bardzo , ale jestesmy tak wypruci z energii , ze nawet na radosc jej brakuje. Mam nadzieje , ze przez te 2 tygodnie wsrod drzew, koni ognisk, czystego powietrza , gwiezdzistego nieba zdolamy choc troszke odpoczac.Liczymy dni do wyjazdu

