czwartek, 11 czerwca 2009

"napisz do kasi"


pamietacie listy w gazecie mlodziezowej popcorn " napisz do kasi"? mam takie wlasnie odczucie piszac tego posta  hehe - no wiec zaczynamy:
mam nadzieje ,ze nikt mnie zle nie zrozumie - taka sobie oto refleksja :-)
od jakiegos czasu chodze na fizykoterapie w zwiazku z moimi bolami glowy ,ktore sa bolami napieciowymi od karku - mniejsza z tym - wazne to ,ze jestem masowana ,naciagana i wygrzewana przez calkiem niczego sobie mlodego wysportowanego i interesujacego fizykoterapeute  hehehe .
rozmawiamy sobie o tym i owym - zawsze na interesujace tematy i mam takie dziwne wrazenie ,ze nie jestem chlopakowi calkiem obojetna.
zachowuje sie on jednak calkiem profesjonalnie - a mnie oczywiscie do glowy nie przyjdzie dac do zrozumienia panu ,ze cos zauwazylam ...
nie mniej jednak delektuje sie tym zainteresowaniem i zaprzata to z lekka moja glowe - ktora przestala juz nota bene bolec i juz tylko trzy posiedzenia u pana fizykoterapeuty zostaly .mojemu mezowi opowiadam oczywiscie o chlopaku - a maz jest lekko zazdrosny - a jak mu powiedzialam ,ze ostatnio lezac na brzuchu zapomnialam rozpiac stanika do masazu plecow i chlopak przyszedl i rozpial mi go w ciagu pol sekundy diabełek - maz zrobil sie czerwony na twarzy - a ja poczulam sie baaardzo dobrze  hi hi...
droga kasiu ,czy jestem normalna?
(przypis polistowny - zeby az tak goraco nie bylo - najczesciej rozmawiam z moim masazysta o moim synku i wyprawach na ktore sie z mezem udajemy - ale ciiicho - nie wszyscy o tym musza wiedziec.)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz