w zeladku klucha,mega bol glowy i niemoznosc pakowania torby na jutro.
denerwuje sie co nas czeka, czy tylko eeg czy tez mrt pod narkoza, czy beda kluc maluszka,
czy bedzie sie bardzo bal i znow pare miesiecy przezywal szpital .
z drugiej strony ciesze sie,ze juz niedlugo sie wszystko wyjasni.
idziemy
do szpitala bo po tym jak szanowny szpital do nas nie zadzwonil, nasza
pani doktor zrobila awanture i od razu sie okazalo ze to wszystko tylko
wina balaganu w papierach i ze mamy sie stawic od razu jutro najlepiej i
zostac 2- 3 dni.
no to idziemy - prosze trzymac kciuki :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz