piątek, 26 czerwca 2009

jestesmy!

maluszek spi ,a ja zaraz zasiade z kawa - spokojnie bez krecacych sie pielegniarek dookola ,brzeczacych alarmow i placzu dzieci.
musielismy zostac troche dluzej niz myslelismy .
malego przebadano wzdluz i wszerz- no i cholerna epilepsje potwierdzili żal .
jestesmy pod dobra opieka - w koncu!!!trafilismy na jakis sensownych lekarzy.
maly byl mocno straumatyzowany badaniami ,kluciem,monitorem,  itd.
napisze wiecej jak troche ochlone i zbiore mysli.
wszyscy byli tam dla nas bardzo mili- mielismy pokoj dla siebie z lazienka.
byla przedszkolanka i pokoj zabaw - ktore choc na chwile przywracaly usmiech na buzce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz