środa, 1 kwietnia 2009

praca,wiosna i jeszcze raz przedszkole

psssst
moj maz idzie dzis pierwszy raz do nowej pracy - jest bardzo przejety :-)
a ja mam nadzieje ,ze podolam psychicznie samotnosci domowej, przez to wszystko mam wrazenie ,ale to tylko wrazenie ogromnej zaleznosci od niego i niemocy bez niego
trudno to tu wytlumaczyc - nie ma to uczucie bynajmniej nic wspolnego z naiwnym kokietowaniem.
wczoraj moj rozmowny wujek stwierdzil ze zrobilam ogromny krok do przodu !
dumna jestem z siebie!
...
juz wczesny wieczor -dalam rade!
najgorszy byl dla mnie czas drzemki poobiedniej malucha -
mialam za duzo czasu na myslenie.
padam na nos
jestem zmeczona psychicznie walka z moimi lekami ale i dumna jak paw ,ze dalam rade.
teraz juz tylko z gorki.
pisalam juz ,ze u nas wszystko kwitnie pieknie i pachnie i zielenieje?
nie - no wlasnie zachwycam sie tym bardzo :-)
zonkile i tulipany sa super - po szarosciach zimowych znow wiosna!!! - 20 stopni na plusie - czego wiecej chciec :-)
a ja wracam do tej wiosny z dlugiego snu w cieniu!!
moje dziecko przechodzi taki bunt dwulatka ,ze mi normalnie czasami mowe odejmuje - ciekawe jak dlugo to potrwa .hmm
...
zajmuje sie w tej chwili intensywnie poszukiwaniem przedszkola dla malego
-jedno wymarzone juz mamy - jestesmy na liscie  i potrzebujemy jakiegos wyjscia przejsciowego
wypytujemy sie znajomych i oto co uslyszelismy o jednym przedszkolu:
znajomy poszedl do niego by uzyskac jakichs informacji -o programie nauczania ,formach opieki itd.
ponoc dzwonil dlugo do drzwi i nikt mu nie otwieral - przez jakies 15 min!
w koncu drzwi otworzylo jakies dziecko i spytalo sie czego on chce ,znajomy odpowiedzial ,ze przyszedl po informacje , a dziecko na to :
-czy twoje dziecko ma na imie informacja?
smieszne i tragiczne - no bo przeciez on moglby to dziecko ze soba zabrac i nikt by sie nie zorientowal!!!
normalnie  dreszcze po pleckach jak sobie pomysle ,ze do takiego przedszkola moglabym maluszka wyslac.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz