jesli mam naprawde duzo czasu i ochote wchodze na glowna strone onetowych blogow i czytam wpisy w "poleconych"badz tez "najpopularniejszych".
pstrykam guzikiem myszki tak , jak czasami siedzac na kanapie przelacza sie kanaly w telewizji.
tu czytam jak komus minal tydzien,tam , ze ktos umarl, tam ze dziecku wyszly w koncu zabki, gdzie indziej poogladam zdjecia,obrazy ,(poczytamopowiedanieerotyczne
).stop!!!
-jezu przeciez za kazdym takim blogiem jest czyjes zycie, egzystencja,prawdziwe kosci i mysli.
czy to nie okropne,ze omamia mnie taka znieczulica(nie wiem jak to inaczej nazwac),
ze tak interesuje mnie ,badz nudzi czyjes zycie?dziwi mnie to i niepotrafie jakoc tego ogarnac ,ze w takiej malej puszce - tu mysle o komputerze,internecie - skatalogowanych jest tyyyle informacji o tylu ludziach - ich historie - nawet te zmyslone - ich krzyki o pomoc, ktore zostana byc moze zauwazone - bo wyjatkowo dramatycznie opisane , badz ladnie zilustrowane.
to sobie ostatnio uswiadomilam i trudno w mojej lepetynie to ogarnac.
...
swieta minely nam bardzo milo.
spedzalismy wiekszosc czasu na dworze , siedzac pod kwitnacym drzewem wisniowym u znajomych.
maluch taplal sie w blocie , gonil muchy i spedzal godziny na hustawce.my chodzilismy na spacery po lesie, jedlismy dobre zeczy i mielismy troche czasu ,zeby pogadac.
musze sie pochwalic ,ze dostalam od zajaczka torebke !!! - pierwszy raz w zyciu dostalam cos tak "dziewczynskiego;-)"i jestem zachwycona.
troche walcze ostatnio znowu ze skutkami ubocznymi lekarstwa ,ktorego dawke musialam podwyzszyc.jezeli jednak bede sie lepiej czula po 10 dniach to koniec tych podwyzek - i bede na tej dawce do okolo pazdziernika- dzis czwarty dzien - jeszcze szesc .
potem zobaczymy - moze nie bede go juz potrzebowac w ogole?- fajnie by bylo.
na razie kreci mi sie w glowie jak ch.olera i troche sie obawiam czy dam rade jak maz jutro do pracy pojdzie - na pewno dam rade - w koncu nie z takich opresji juz sie wychodzilo.
bylabym jednak spokojniejsza jezeli mielibysmy w koncu miejsce w przedszkolu ,lub u opiekunki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz