dzis : praca do 14.30, jazda przez cale miasto po mlodego do przedszkola,jazda z tadeuszkiem z przedszkola przez pol miasta autobusem i tramwajem do "miejsca , w ktorym musialam cos zalatwic", gdzie przelazilismy kilometry cale na piechote, 17 stopni na plusie, za ciepla kurtka zimowa i deszcz z kazdej strony.fajnie mimo wszystko, choc piekielnie meczaco.
wracamy spowrotem ,tramwajem, na ulubionym miejscu tadeuszka- znaczy sie z przodu samego, gdzie mozna patrzec na prace kierowcy.wszystko sie dobrze udalo , poza dwoma scenami ( krzyku i placzu) tadeuszkowymi w tramwaju - raz bo rekaw od sweterka sie zmoczyl , raz bo pan zaslonil zaluzje i nie moglismy go juz wiecej ogladac.
dojechalismy - tadeusz zmeczony, ja zlana potem i na skraju wszystkiego...
wysiadamy , a tam wichura , ze ciezko przejsc dwa metry i ulewa straszliwa. biegniemy wiec od przystanku do domu, w butach chlupocze, kaptur na glowie nic nie daje, torba ciazy na ramieniu . lece, ciagne tadeuszka za soba za reke...
moje dziecko peka ze smiechu :-) - deszcz jest smieszny , deszcz jest przyjemny- krzyczy radosnie tadeuszek - jaki przyjemny deszcz - robaki deszczowe sie ciesza!!! - wyjda na dwor - hurra! hurraaa!
Hurrraaa!
OdpowiedzUsuńDobrze, że jesteś już w ciepłym domu, z herbatką, ta droga to już historia, a radość dziecka wielka.
Deszczowe robaczki ;)
:-) - bylam piekielnie zmeczona, to prawda,
Usuńale najfajniejsze jest to, ze mlody pokazuje mi na kazdym kroku co tak naprawde w zyciu najwazniejsze :-) - bylam ta akcja wzruszona
No i się dowiedziałaś :) co jest najważniejsze.
OdpowiedzUsuńJeszcze zapomniałam o tych "robakach deszczowych" napisać :)
OdpowiedzUsuńRobaki deszczowe....
Robaki Rzadza ;-P
Usuń"Robaki deszczowe" u mnie rowniez sa na topie po kazdej zlewie...
OdpowiedzUsuń:-)))
Usuńu nas "robaki deszczowe"- dżdżownice- budzą ogólnie wstręt, ale mają też swoje zastosowaanie- w wędkarstwie ;-) choć tyle dobrego z tej wycieczki ;-)- robaki :-))))
OdpowiedzUsuńRobaki deszczowe wyjdą na spacer - świetne :). Dzieci są super :)).
OdpowiedzUsuńulubione miejsce blisko kierowcy - nasi chłopcy pobiliby się o nie...deszczowe robaki - sama radość, już inaczej spojrzę na dżdżownice
OdpowiedzUsuńJakbym widziała reakcje Majeczki na deszcz:) Też go uwielbia i krzyczy " umyję włosy i wyjdą ślimaki"." Mamo, deszcz jest śmieszny i łaskocze Maję"
OdpowiedzUsuń