piątek, 4 stycznia 2013

jak nie urok to...


 - kto wrazliwy prosze nie czytac!(a moze ktos cos madrego pomoze)
kurcze!

tadeuszek wlasnie sie zalatwil ... - z krwia i zoltym sluzem :-(
czuje sie dobrze , ma dobry humor, jest 19.30 wieczorem - jechac na pogotowie, czy nie ...
ja sie martwie , ale jestem za tym , zeby czekac,
maz od razu by jechal ...
cholera, no!

2 komentarze:

  1. Ania i co???
    Daj Tadeuszkowi do picia zywe kultury bakterii (dicoflor czy co tam macie), takie z apteki.
    Prawdopodobnie to pekajace naczynka, Leo tak mial raz. Spanikowalismy, ale telefon do pediatry nas uspokoil. Ponoc moze tak sie zdazyc, jak z nosa krew czasem leci, bo oslabiony organizm i naczynka krwionosne pekkaja.
    Daj znac, jak tylko bedziesz mogla.
    Sciskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki emi , wlasnie napisalam dla uspokojenia nerwow drugi post, mysle , ze jest ok. mlody dobrze sie czuje, polozylam go spac. bedziemy obserwowac i ewentualnie w razie "w" dzialac.dziekuje kochana

      Usuń