sobota, 5 stycznia 2013

codziennosc zmienna jest :-)

wstalismy dzis rano i wypilismy kawe w lozku , :-) , tak razem ze skaczacym i halasujacym tadeuszkiem  - kawa byla szybka , ale przyjemna,nastawilismy sie poprostu na krzyki i brak rozmowy, a poprostu na bycie razem,  a dziecko wykrzykiwalo co jakis czas - "wszyscy razem! , wszyscy razem!".
zawiezlismy "wszyscy razem" mlodego na terapie  i tym razem go tam na ten czas zostawilismy i poszlismy na herbate. :-)
popoludniu bylismy na placu zabaw , po drodze  mlody przewrocil sie w bloto na rowerze , nabijajac sobie pare siniakow, jednak nie za wiele , bo blotko dobrze amortyzowalo.
pocieszyc delikwenta nie bylo prawie jak , bo od buta , az po kask byl pokryty rowniutka warstewka czarno - brazowej masy , kapiacej z kasku za kurteczke.nie to bylo jednak przyczyna najwiekszej rozpaczy, a to , ze sie rower juz tak pieknie nie blyszczy.

po nastawieniu w domu pralki i wyprzysznicowaniu rowerka, nastala u nas wzgledna cisza , i znow sie delektujemy tym , ze "wszyscy razem" . siedzimy wiec na kanapie, ja pisze, maz oglada z mlodym programy popularno - naukowe - w stylu- jak sie robi sruby, czy co to jest atom...

dzis postawilismy wszystko na jedna karte, wiec nie sprzatamy, wszystkie zwykle normalne czynnosci ograniczylismy do minimum i skupilismy sie (jeszcze bardziej niz zwykle )na mlodym.
wyszlo nam wszystkim na dobre.
niedlugo jednak przyjdzie codziennosc poferiowa ;-) i trzeba bedzie znow wszystko przestawic.
mysle , ze i to nam na dobre wyjdzie !

po wczorajszej przygodzie "kupnej" mamy sie nieco na bacznosci , na razie jednak jest ok, mlody sie dobrze czuje, przygoda sie nie powtorzyla.
mysle , ze w poniedzialek zadzwonie do naszej pediatry i jej o tym opowiem. moze trzeba znow zbadac krew .

3 komentarze:

  1. O, własnie chciałam pytać o małego, ale widzę, że wszystko OK (odpukuje, puk, puk!) :)).

    OdpowiedzUsuń
  2. podoba mi się to Wasze "wszyscy razem"!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. jaki fajny dzień! dobrze, że u T. jest ok

    OdpowiedzUsuń