dzis rano budzik kuchenny wpadl do zupy - ni stad ni z owad - wzial siei wpadl - umiescilismy go (probujac ratowac )w sztucznej spiaczce -wyjmujac z niego baterie i suszylismy suszarka i kaloryferem - ale itak nie dalo sie uratowac - skonczyl jako zabawka malucha ;-)
_
dzisiaj rano odwiezlismy tesciowa na dworzec - dobrze ze byla i dobrze ze juz pojechala;-)
_
no wiec przeprowadzka nas niechybnie czeka - maz byl na rozmowie o prace i na 90 procent ja dostanie. dlaczego na 90 procent? - bo pewna dopiero bede jak umowa zostanie podpisana .szczegoly umowy beda omawiane we wtorek.zaczynamy wiec szukac mieszkania przez internet,bo rynek mieszkaniowy kiepski i pospieszyc sie trzeba.jak sobie pomysle o przeprowadzce to az mnie zatyka. 1000 kilometrow z malym dziedzkiem i dwoma kotami ,meblami i w ogole.poradzic sobie i sprawic by cale to towarzystwo niepowariowalo i nie pochorowalo sie - ze mna wlacznie.to niezle wyzwanie logistyczne.a na takie wyzwania nie mam w tej chwili najmniejszej ochoty. wiem jednak ze mnie to niechybnie czeka ,wiec chcialabym zeby ta przeprowadzka byla juz jutro - hop siup - i z glowy - tak jak z egzaminami na studiach.ech...
damy rade ,wiem - kurcze!!
_
jutro ide znowu usuwac moja osobista cholere z buzi - troche sie denerwuje i mam nadzieje ze tym razem bede to miala naprawde z glowy i wiecej nic nie odrosnie - o tak to sobie postanowilam.
_
wlasnie czekam na zamowione przez nas jedzonko - gotowac nam sie dzisiaj nie chcialo -byl piekny sloneczny ,mrozny dzien i bylismy w trojke na dlluuuuggggim spacerze w parku ,potem wpadlismy na chwilke do znajomych ,a teraz czekam na salate z kurczakiem -mniam :-)
bardzo lubie takie dni -
antyczna -
pewnie
to ty rozsylasz te endorfinki po calej europie,co?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz