niedziela, 11 stycznia 2009

spisany balagan myslowy

czy jestem dziwna - chyba tak.do takiego wniosku dochodze czytajac niektore blogi.tu matki polki przesciguja sie w tym jak to one sprzataja mieszkanie i nie znosza balaganu.jakie to ich dzieci nowe wozki maja i mega giga elektroniczne zabawki edukacyjne.mamy owe staja na rzesach by miec ugotowane (koniecznie trzeba sie podzielic nowymi przepisami)objady 6-cio daniowe z deserem,uprasowane posciele,ba nawet bielizne -bo ponoc lepiej sie uklada w szafie.mieszkanie sie blyszczy.maja one jednak jeszcze czas by -sie ufryzowac,pojsc do solarium,zrobic paznokcie,a wieczorem przybrac jeszcze seksowna poze w nowo kupionej bieliznie i miec sily i ochote na dziki seks(no bo przeciez pan maz biedaczek co caly dzien poza domem byl tez musi cos od zycia miec).troche tu ironizuje- przyznaje sie bez bicia.nie potepiam bron boze tych dziewczyn.-zyja one bowiem wedlug pewnego modelu ,ktory daje im poczucie bezpieczenstwa,dobrze wykonanego zadania - wszystko zrobione- nikt nie moze im niczego zarzucic.
ja mam jednak priorytety w innych miejscach.
jak jest u nas w domu - chaotycznie -i to nie przez to ze ja sie nie staram,albo ze nie sprzatam -ja tego nie robie przez caly czas.nie prasuje ubran,nie myje okien czesciej niz raz w roku.gotuje ,a i owszem ale raczej szybko i bezbolesnie.smacznie ,owszem , nawet staram sie gotowac zdrowo.jemy duzo owocow i salaty a i jakis fast food sie po drodze zdazy.synek ma duzo ubranek i zabawek po kims - nie dla tego ze nie byloby nas stac na nowe,po prostu uwazam, ze jest tak duzo pieknych ubranek i zabawek ktore tak na prawde malo sie niszcza i mozna ich uzywac po raz drugi,trzeci.
maluch i ja bylismy jakis czas temu w lumpiku z zabawkami miedzy innymi,i mogl sobie cos wybrac -wybral lalke - taka jak to kiedys bywaly -z zamykajacymi sie oczyma ,dlugimi wlosami i w czerwonej sukience.juz pani sprzedawczyni sie na mnie dziwnie patrzyla ,ze mojego synka nie namawiam zeby sobie autko wybral.od tego czasu to jest jego LALA,ukochana- ktora wychodzi z nim na spacery ,ktorej sa czesane conajmniej raz dziennie wlosy,ktorej jedno oko juz nie dziala bo jest zasmarowane tlustym kremem na mroz dla niemowlat.jakis czas temu kolezanka spatala czy chce wozek dla lalek po jej coreczce.powiedzialam ,ze bardzo chetnie.zabierajac wozek z domu maz kolezanki byl bardzo zbulwersowany - jak to przeciez to chlopiec!
pytam -a o co chodzi?- ogolne zdziwienie.
wozek jest - jezdzony piekny uzywany codziennie -sa w nim wozone:lala,klocki,autka i od czasu do czasu kot.maluch pieknie sie tym bawi.
dlaczego ,gdy dziewczynki sie autkami bawia jest to jeszcze od biedy poblazane, ale kiedy chlopcy bawia sie lalkami to juz ogolna bulwersacja?
tak wiec podsumowujac ten chaos myslowy:
strojac sie corano -mam czas na :szybki prysznic plus ewentualne pociagniecie moich rzes tuszem,wbicie sie w dziny+sweter badz bluze+wygodne buty.
moje dziecko jest czyste,lecz ma dosc dlugie wlosy,ubrane jest ladnie lecz nie wedlug najnowszego krzyku mody.wolno mu sie brudzic,wozek jest coprawda nowy ,ale maluchowi wolno w nim jesc - tak tez ten wozek wyglada.
mieszkanie jest ogarniete ,lecz nie wysprzatane do ostatniego konca- ale za to jestesmy codziennie na conajmniej 2 godzinnym spacerze, jezdzimy duzo w gosci,do zoo,czytamy ksiazeczki,tanczymy,cieszymy sie soba.sprzatac bede na emeryturze.
nie przecze ze moj synek od czasu do czasu telewizje oglada - w koncu zyjemy na tym swiecie i niektorych zeczy nie da sie wykluczyc,ale ma duzo drewnianych klockow,szyszek wspolnie uzbieranych,bawi sie drewnianymi lyzkami w kuchni,i co?
no i mam nadzieje ze jest szczesliwy
czy ktos w ogole cos z tego zrozumial co ja tu chcialam napisac ?

1 komentarz:

  1. Wszystko zrozumiałam Aniu - popieram w 100 % , też tak robiłam , gdy dzieci były małe a i przy Wikusi czas spędzony z Nią był najważniejszy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń