po napisaniu poprzedniego postu zaczelam od razu zalowac ,ze go napisalam ;-) - no ale coz - napisane - zaklepane.
wlasciwie
to chcialam troche o mojej tesciowej poplotkowac,ktora tak naprawde ma
dobre serce,i dobre checi ,lecz czasem niestety brak dobrego rozumu.
i tak na przyklad - ciagle sie do mnie porownuje wagowo i robi uwagi odnosnie tego co i jak ja jem.
rozmawia i opowiada mi w tramwaju o tym jaki krem najlepiej smarowac na wargi sromowe , gdy cos tam swedzi.
na lodach w kawiarni opisuje mi problemy intymne mojego tescia .
jest
zachwycona tadeuszkiem ,ale od jakiegos czasu powtarza wszystkim w okol
jakie to maly ma deficyty i robi z niego opoznionego umyslowo chlopca-
porownujac go do innych dzieci - i zupelnie nie zdajac sobie z tego
sprawy co tak wlasciwie wygaduje.
powtarza mi w kolko ,i moim znajomym , ze matce jest taaak ciezko jak syn sie zeni,
ze traci go dla innej kobiety - zupelnie tak jakby powtarzala slowa zaczytane w pismach ilustrowanych dla pan w podeszlym wieku!
gdy
tak naprawde to sie zupelnie nie zgadza , bo ma caly czas dobry kontakt
z synem wnukiem,ktorego w koncu tak ubostwia ,i znosny kontakt ze mna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz