jednak tak mi sie troche teskno zrobilo do puszczy noteckiej i pol i lak, i spiewow przy ognisku. i hamaka w ogrodzie i czeresni z drzewa u moich rodzicow i kawy z moja mama.troche te obrazy w mojej glowie xbw rozbudzila,swoimi opisami.
nic to -
- w przyszlym roku na pewno!- a tym czasem przegladamy oferty z biura
podrozy i mamy zamiar wybrac sie na wakacje najdalej 2 godziny od nas
samochodem(pod koniec sierpnia ,na poczatku wrzesnia) ,zeby w razie
czego szybko moc z maluszkiem do domu wrocic.nasz wybor padl na gory schwarzwaldu- jestem baardzo ciekawa jak bedzie.
teraz musimy trzymac kciuki ,zeby miejsca jeszcze wolne byly, i zebysmy kogos znalezli kto sie naszymi kotami przez ten czas zajmie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz