poniedziałek, 1 czerwca 2015

wrocilismy :-)

w tym roku mielismy w ogole nie jechac do Polski, jednak kiedy Tadeuszek lezal w szpitalu i snul wielkie plany - co on takiego bedzie tam robil , nie mielismy serca i zaplanowalismy 6 dniowy pobyt u moich rodzicow.
wczoraj wieczorem wykonczeni wrocilismy.
Jak bylo?
pachnaco
truskawkami, sianem,konmi , domem, pysznym jedzeniem , ktore czarowal dla nas codziennie moj tato, deszczem , ktory spadal na rozgrzana piaskiem ziemie i parowal cudnie, wiatrem ,deczczem, sloncem, rzepakiem
stresujaco
tu nie bede sie rozpisywac , napisze tylko -Autyzm ,Epi i ich rodzina dawala sie we znaki krzykami , nie przespanymi nocami, atakami paniki itd.
relaksujaco,aktywnie,pieknie,meczaco itd.
postaram wkleic sie tu niedlugo pare zdjec :-)

1 komentarz: