piątek, 12 czerwca 2015

swiadomie

w tym roku jakos bardziej swiadomie przezywam pory roku.
Stwierdzilam , ze za czesto narzekam na pogode - bo albo za zimno, albo za goraco, albo za wietrznie, albo deszczowo.
tak wiec ja, ktora czesto BARDZO narzeka na upal obrzeram sie truskawkami , czeresniami ( i niestety tez lodami) i delektuje ta pora roku .
za oknem skwar  35 stopni , my wlasnie przyszlismy ze szkoly. po drodze w cieniu przygladalam sie pasikonikom i Tadeuszkowi , ktory je namietnie lapal , podziwialam chabry i maki .Teraz popijam wode z cytryna siedzac w domu w majtkach i koszulce. Za chwile zabieramy sie do pieczenia ciasta czekoladowego z czeresniami.Ostatnich piec dni ,w czasie , w ktorym Tadeuszek byl w szkole (3 godziny) przespalam,odchorowywalam napiete nerwy i brak szkoly mlodego podczas ferii zielonoswiatkowych. Czas wstac , otrzepac tylek , zalozyc luzniejsze ciuchy (czekolada robi swoje) i delektowac sie latem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz