jako , ze dzis upal ponad 30 stopniowy panowal, rozporzadzilam przejechanie polowy drogi ze szkoly klimatyzowanym autobusem,bo na przejscie calej trasy (ponad 4 km) ani ja , ani Tadeuszek nie mielismy dzis sily.
Wsiadamy do autobusu , Tadeuszek glaszcze mnie po nagim ramieniu , glaszcze, usmiecha , robi wielkie oczy i pyta:
- co to jest?
- moja skora
Tadeuszek rozdziawia jeszcze szerzej buzie i pyta z niedowierzaniem
NAPRAWDE?????
(tylko - co o tym mam sadzic? ;-) )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz