czwartek, 25 czerwca 2015

przed

jest 6 rano - tadeuszek spi , po tym jak nie spal pol nocy .
ja wstalam wczesniej i jem sniadanie, pije kawe i mam nadzieje , ze mlody pospi jeszcze piec minut i nie przylapie mnie na jedzeniu. Musi byc na czczo - a to takie trudne.
o 8 mamy stawic sie w klinice. wczoraj bylismy tam caly dzien.
mnostwo badan , mnostwo rozmow w stylu - musimy pania uprzedzic co sie moze stac...
Po badaniu i narkozie lekarze chca polozyc mlodzika na ojomie - na 24h - potem mozemy isc prosto do domu , jesli wszystko bedzie ok.
to taka asekuracja z ich strony po ostatnich ponarkozowych akcjach atrakcjach.
uspakaja mnie to i wprawia w lek jednoczesnie.
kawa dopita.ide budzic Tadeuszka i pakowac pare manatkow.
pa - do uslyszenia po

1 komentarz: