10 lat temu wyszlam za maz za mojego najlepszego przyjaciela i kochanka, ktory okazal sie najlepszym mezem i ojcem , przez duze O . Mimo przeciwnosci i wyzwan, mimo zawijasow i kretych drog , a moze wlasnie przez to jestesmy razem szczesliwi i cieszymy sie na wspolna przyszlosc , a zarazem mamy nadzieje , ze kiedys bedziemy miec troszke wiecej czasu dla siebie






Wszystkiego najlepszego i wielu, wielu kolejnych, wspólnych szczęśliwych lat!
OdpowiedzUsuńFajny ten pani mąż. Ale żeby nie było, pani pierwsza mi wpadła w oko ;)
OdpowiedzUsuń