piątek, 10 lutego 2012

co u nas piszczy ?

wlasciele kotow posrod was beda wiedzieli o czym mowie . wstajesz rano  i potykasz sie o piszczacego kota : mial mial - umieram z glodu !!!! mial mial - wchodzisz do kibelka - mial mial - pod drzwiami mial mial !!!!! wchodzisz do kuchni - po drodze 2 razy sie przewracajac bo kot ci wlazi pod nogi - mial mial !!!! gllloooodddna !!!!! - patrzysz - a tam - pelna miska z suchym zarciem , polpelna z mokrym i woda jest - a kot z glodu nie moze . cholera cie trzepie i myslisz sobie - nie , no zjedz wybredzizno to co masz w misce , to potem dostaniesz cos swierzego . iiiiiiiaaaaaaallllll!!!!! probuje skoncentrowac sie na zrobieniu kawy, kot wskakuje na blat i miiiiiiaaaaalllll - ociera sie o reke wysypujac cala kawe na podloge - wykrzykuje 2 przeklenstwa probujac kota z kuchni wypedzic , powstrzymujac sie od reko(nogo) czynow - miaaaallll ociera sie kot bumerang o nogi - ja cie taaaak kocham miaaaaallll i taaaka glodna jestem. leb peka , biore miske z zarciem , wysypuje stare jedzonko , myja miske , - zeby tylko zatkac jej dziub otwieram nowy pojemnik z zarciem - cisza - gotuje kawe - mialll - przychodzi druga kota miiiiaaaallll - to w misce juz troche stare , nie moge przeciez jesc starego 5- minutowego jedzenia - miiiiiaaaalllll!
teraz wyobrazcie sobie to wszystko przy akompaniamencie tak samo zachowujacego sie ostatnio mlodego (odnosnie jedzenia , zabawy, spania i WSZYSTKIEGO)i zapewniam was , ze kot w tym porownaniu to PIKUS

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz