sobota, 25 lutego 2012

brak tytulu

tancze dookola bloga i tancze - i moze poprosu powinnam zaczac pisac?
no wiec zaczynam "od srodka"
maz sie moj przemeczyl i " przepalil " i na szczescie przeziebil mocno w tym samym momencie . dlaczego na szczescie? - bo dostal zwolnienie lekarskie i siedzial od srody do dzis w domku(inaczej nigdy by nie odpoczal. i co? - fajnie bylo - znow mielismy czas , zeby pogadac, wypic razem kawe , czy zjesc obiad.myslicie , ze cos zrobilismy przez ten czas w domu? - nie nic nie zrobilismy- nie rzucilismy sie w wir sprzatania , czy innych rzeczy- troche pozalatwialismy sprawy bierzace (ich pelno przeciez ciagle) , bylismy na rozmowie z pania logopedka RAZEM i na rozmowie z przedszkolnkami w sprawie szkoly mlodego RAZEM.WSPOLNIE chodzilismy po tadeuszka do przedszkola i na plac zabaw po nim , a teraz czeka na nas weekend - fajnie ,co? :-)
maly dostal specjalna silikonowa plyte na zeby , ktora troche wyglada jak smoczek , w ktorym zamiast ssaka jest poprzeczna "deseczka" - wspomaga to to , zeby mial zamknieta buzke i  cofniety jezyk i zeby slina tak ciagle z buzi nie ciekla.jako , ze sprzet ten jak juz pisalam z wygladu przypomina smoczek , chwycilismy po raz 100 chyba byka za rogi i wyrzucilismy wszystkie smoczki (poza dwoma schowanymi gleboko w szafie , o ktorych tadeuszek nie wie)
wy wiecie jak mlody malo spi , a my z nimi- i dotychczas smoczek byl baardzo przydatnym sprzetem dla nas , zeby mlody spal chc troszke.
ostatnim razem poddalismy sie po 48 godzinach prawie niespania mlodego - tzn spal wieczorem 1,5 godz. , a jak najwieksze zmeczenie minelo znow sie budzil i powtarzal w nieskonczonosc , ze chce smoczka.
teraz ma ta plytke i zobaczymy jaka bedziemy mieli noc - snal pieknie , trzymajcie kciuki , zeby noc nam sie za godzine nie skonczyla

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz