przechodzila ona ta sama odyseje przadszkolno-szpitalno -lekarsko – nianiowa.
dowiedzialam sie od niej mnostwo przydatnych rzeczy. min. takiej ,ze ta klinika w ktorej dotychczas malego leczylismy jest pod wzgledem neuro- pediatrycznym katastrofalna. dostalismy namiary na klinike specjalistyczna oddalona tylko o 35 km. od nas
tak wiec dzis robimy tam termin i prawdopodobnie czeka nas 6-cio tygodniowy pobyt w tej klinice – tzw. diagnozujacy.
wtedy bedziemy miec dwa zdania na ten sam temat i bedziemy pewni co i jak.
z naszej kliniki nie dostalismy jeszcze papierow od ostatniego pobytu w szpitalu.
nowopoznana mama powiedziala nam tez, ze jezeli bedziemy mieli diagnoze czarno na bialym ,to dostaniemy legitymacje dla osob niepelnosprawnych , ktora upowaznia nas min. do miejsca integracyjnego w przedszkolu.
tamta mama dzwonila juz do pani urzedniczki ktora sie zajmuje przydzielaniem takich miejsc w przedszkolach dla zdrowych dzieci,i pani urzedniczka odpowiedziala jej ,ze ma wyslac swoje dziecko do przedszkola dla dzieci z ciezkimi uposledzeniami ,bo oni chetniej przyjmuja dzieci z zespolem downa ,bo to takie sloneczka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz