niedziela, 9 sierpnia 2009

rodzinnie i magiczne majtki

mielismy bardzo fajny weekend.
taki rodzinny, spokojny.upalno- letnio- parny :-) ,
spedzilismy go bez zadnych specjalnych gwozdzi programu. ot tak na ciaglym spacerze, placu zabaw, piciu kawy w nowoodkrytej kawiarni i kapieli w jeziorze- gliniance.
obejzelismy pierwszy raz od niepamietnych czasow dwa filmy w dwa kolejne wieczory.
wypralam tony zaleglych rzeczy w pralce i narzute na kanape usmarowana jogurtem.
zalozylam jednak nowozakupione majtki – ot tak bez zadnego specjalnego powodu (bo przez jakis czas nam nie wolno nie powiem )
no i co? – czary – czuje sie kobieco ,fajnie,mlodo i zgrabnie  hehe ,- no ale tak na serio-
ladna bielizna pod ubraniem poprawia humor i podnosi w jakis dziwny sposob poczucie wlasnej wartosci  oczko
pa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz