środa, 19 sierpnia 2009

zalamka

juz jakis czas temu pisalam ,ze maly ma pojsc do niani od pazdziernika (cos jak mini przedszkole z jedna wychowawczynia).ja z niania rozmawialam ,bylam u niej i sie umowilam na koniec sierpnia na poczatek okresu przyzwyczajania ,ktory mia<l potrwac ok. 6. tygodni.
w miedzy czasie wyszla cholerna sprawa z epilepsja ,a niania byla na urlopie i nie sposob sie bylo z nia skontaktowac ,zeby obgadac co i jak.
na placu zabaw inne mamy slaszaly o taseuszku i radzily mi sie dowiedziec czy prawnie jest to w ogole mozliwe ,zeby taka niania zajmowala sie chorym dzieckiem (chodzi o ubezpieczenie itd.).
zadzwonilam wiec do urzedu do spraw nieletnich z pytaniem o to, a tam na mnie prawie nakrzyczano,ze chce dziecko oddac do niani za ich plecami,i dla czego sie jeszcze u nich nie przedstawilam.poczulam sie jak przestepca, umowilam sie z pania urzedniczka na termin ,poszlam – spieszylam sie z tadeuszkiem, doszlam i okazalo sie ,ze pani jest chora,i dostalam termin na dzis.
mowilam juz ze tadeuszek ma ciezki okres akurat?jezeli nie to powiem co nastapilo.
moje dziecko plakalo ,rzucalo sie na ziemie ,nie interesowalo sie zadnymi zabawkami ,a z  glupia urzedniczka w ogole nie chcial miec nic doczynienia. chcial caly czas do tletletle (toalety znajdujacej sie na koncu korytarza),byl blady i umeczony ,a ja pocac sie ,pocieszajac malucha jak moglam i tlumaczac ,ze zaraz wyjdziemy ,wypelnialam formularze i odpowiadalam na pytania pani pt. czy on sie zawsze tak zachowuje. koniec koncow uslyszalam ,ze moje dziecko sie do zadnej niani nie nadaje – ze go skrzywdze oddajac do nawet najlepszego przedszkola,ze mam dziecko specjalnej troski z deficytami wymagajace indywidualnej opieki,i ze niania bylaby nieodpowiedzialna biorac go do siebie – slowem mam uposledzone jej zdaniem dziecko i ona nam nawet szans nie dala ,zeby pokazac jak moj maluszek pieknie sie bawic potrafi i jaki jest kochany!!!
po powrocie do domu zadzwonila do nas niania i mowila,ze pani urzedniczka do niej dzwonila i jej odradzila brania tadeuszka na 3! godziny dziennie!
nie bede pisala co jeszcze sie wydarzylo i czego sie jeszcze dowiedzialam ale czuje sie zdruzgotana i pokrzywdzona i strasznie mi przykro.
jestesmy w sytuacji:
za bardzo uposledzony ,zeby pojsc do normalnego przedszkola /niani , za malo zeby dostac miejsce integracyjne!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz