juz jakis czas temu pisalam ,ze maly ma pojsc do niani od pazdziernika
(cos jak mini przedszkole z jedna wychowawczynia).ja z niania
rozmawialam ,bylam u niej i sie umowilam na koniec sierpnia na poczatek
okresu przyzwyczajania ,ktory mia<l potrwac ok. 6. tygodni.
w
miedzy czasie wyszla cholerna sprawa z epilepsja ,a niania byla na
urlopie i nie sposob sie bylo z nia skontaktowac ,zeby obgadac co i jak.
na
placu zabaw inne mamy slaszaly o taseuszku i radzily mi sie dowiedziec
czy prawnie jest to w ogole mozliwe ,zeby taka niania zajmowala sie
chorym dzieckiem (chodzi o ubezpieczenie itd.).
zadzwonilam wiec do
urzedu do spraw nieletnich z pytaniem o to, a tam na mnie prawie
nakrzyczano,ze chce dziecko oddac do niani za ich plecami,i dla czego
sie jeszcze u nich nie przedstawilam.poczulam sie jak przestepca,
umowilam sie z pania urzedniczka na termin ,poszlam – spieszylam sie z
tadeuszkiem, doszlam i okazalo sie ,ze pani jest chora,i dostalam termin
na dzis.
mowilam juz ze tadeuszek ma ciezki okres akurat?jezeli nie to powiem co nastapilo.
moje
dziecko plakalo ,rzucalo sie na ziemie ,nie interesowalo sie zadnymi
zabawkami ,a z glupia urzedniczka w ogole nie chcial miec nic
doczynienia. chcial caly czas do tletletle (toalety znajdujacej sie na
koncu korytarza),byl blady i umeczony ,a ja pocac sie ,pocieszajac
malucha jak moglam i tlumaczac ,ze zaraz wyjdziemy ,wypelnialam
formularze i odpowiadalam na pytania pani pt. czy on sie zawsze tak
zachowuje. koniec koncow uslyszalam ,ze moje dziecko sie do zadnej niani
nie nadaje – ze go skrzywdze oddajac do nawet najlepszego
przedszkola,ze mam dziecko specjalnej troski z deficytami wymagajace
indywidualnej opieki,i ze niania bylaby nieodpowiedzialna biorac go do
siebie – slowem mam uposledzone jej zdaniem dziecko i ona nam nawet
szans nie dala ,zeby pokazac jak moj maluszek pieknie sie bawic potrafi i
jaki jest kochany!!!
po powrocie do domu zadzwonila do nas niania i
mowila,ze pani urzedniczka do niej dzwonila i jej odradzila brania
tadeuszka na 3! godziny dziennie!
nie bede pisala co jeszcze sie
wydarzylo i czego sie jeszcze dowiedzialam ale czuje sie zdruzgotana i
pokrzywdzona i strasznie mi przykro.
jestesmy w sytuacji:
za bardzo uposledzony ,zeby pojsc do normalnego przedszkola /niani , za malo zeby dostac miejsce integracyjne!
w rolach glownych : Tadeuszek nieZwyczajny chlopiec urodzony w piatek trzynastego :-) latem 2007 roku, Ja czyli ania mama t.(dumna mama Tadeuszka), moj maz , kot Findus, w pozostalych rolach - autyzm,epilepsja i inne czyli pelna chata
środa, 19 sierpnia 2009
wtorek, 18 sierpnia 2009
2 dni galopem
glowa w mur – tak trzeba by nazwac zachowanie ostatnich dni malucha.
spi malo ,je jeszcze mniej, porusza sie ciagle biegiem i ciagle sie zlosci.
bilans wczorajszego dnia- dwa guzy na glowie,rozbite czolo, zjechany lokiec i kolano.
w niedziele wieczorem wyskoczyl na glowke z lozeczka!
nic sie na szczescie nie stalo ,ale my sie strachu najedlismy.
dzis wstal juz o 5.30 i galopik dookola mieszkania.juz o osmej z nim w domu wytrzymac nie moglam ,bo go energia rozpychala, i wyszlismy na mega spacer.chodzilismy,biegalismy ,bylismy na jezynach ,na rynku i na placu zabaw.kopalismy pilke ,ogladalismy robale i cieszylismy sie z much.
wrocilismy do domu o 11-stej ,mlody sie popluskal w wannie na balkonie ,zjadl dwa pulpeciki drobiowe i padl.
ja pije kawe i szykuje sie mentalnie na dalsze galopy,ktore napewno bardzo niedlugo sie zaczna.
spi malo ,je jeszcze mniej, porusza sie ciagle biegiem i ciagle sie zlosci.
bilans wczorajszego dnia- dwa guzy na glowie,rozbite czolo, zjechany lokiec i kolano.
w niedziele wieczorem wyskoczyl na glowke z lozeczka!
nic sie na szczescie nie stalo ,ale my sie strachu najedlismy.
dzis wstal juz o 5.30 i galopik dookola mieszkania.juz o osmej z nim w domu wytrzymac nie moglam ,bo go energia rozpychala, i wyszlismy na mega spacer.chodzilismy,biegalismy ,bylismy na jezynach ,na rynku i na placu zabaw.kopalismy pilke ,ogladalismy robale i cieszylismy sie z much.
wrocilismy do domu o 11-stej ,mlody sie popluskal w wannie na balkonie ,zjadl dwa pulpeciki drobiowe i padl.
ja pije kawe i szykuje sie mentalnie na dalsze galopy,ktore napewno bardzo niedlugo sie zaczna.
sobota, 15 sierpnia 2009
sobota
jest rano.
ja stoje pod prysznicem i z odzywka na wlosach myje zeby.maz stoi przed umywalka i sie goli.pod umywalka na stoleczku stoi tadeusz i z powazna mina pedzlem do golenia mydli sobie uszy i wlosy
ja stoje pod prysznicem i z odzywka na wlosach myje zeby.maz stoi przed umywalka i sie goli.pod umywalka na stoleczku stoi tadeusz i z powazna mina pedzlem do golenia mydli sobie uszy i wlosy
środa, 12 sierpnia 2009
lawina ruszyla
nareszcie!!
zadzwonili do mnie godzine temu z centrum socjalno- pediatrycznego!
po obejzeniu przez lekarzy tamtejszych wszystkich wynikow badan i stosow papierow wypelnionych przez nas juz przed dwoma miesiacami chyba uchwalono,ze
pazdziernik bedzie naszym miesiacem badan i poczatku terapii roznych.
i tak na poczatku pazdziernika maly ma badanie okulistyczne, dwudziestego wizyte u logopedy i fizykoterapeutow,a dwudziestego szostego kontrole eeg i wizyte u neurologa.
uff duzo tego i mam nadzieje ,ze maluch to dzielnie zniesie.
ale w koncu sie znow cos w naszym kierunku dzieje i mam nadzieje, ze nam powiedza ,ze wszystko bedzie dobrze i ze tak naprawde to on tych wszystkich terapii nie potrzebuje(jesli potrzebuje to sie oczywiscie dostosuje)i maluszek jak dotychczas nie bedzie szpikowany lekarstwami.
zadzwonili do mnie godzine temu z centrum socjalno- pediatrycznego!
po obejzeniu przez lekarzy tamtejszych wszystkich wynikow badan i stosow papierow wypelnionych przez nas juz przed dwoma miesiacami chyba uchwalono,ze
pazdziernik bedzie naszym miesiacem badan i poczatku terapii roznych.
i tak na poczatku pazdziernika maly ma badanie okulistyczne, dwudziestego wizyte u logopedy i fizykoterapeutow,a dwudziestego szostego kontrole eeg i wizyte u neurologa.
uff duzo tego i mam nadzieje ,ze maluch to dzielnie zniesie.
ale w koncu sie znow cos w naszym kierunku dzieje i mam nadzieje, ze nam powiedza ,ze wszystko bedzie dobrze i ze tak naprawde to on tych wszystkich terapii nie potrzebuje(jesli potrzebuje to sie oczywiscie dostosuje)i maluszek jak dotychczas nie bedzie szpikowany lekarstwami.
fajnie
fajnie sie rano obudzic i stwierdzic ,ze ktos sie bardzo cieszy tylko z tego faktu ,ze juz nie spie.
fajnie jak maly ktos proponuje mi z rana swoja swietosc – swoj smoczek
)
fajnie jak maly ktos proponuje mi z rana swoja swietosc – swoj smoczek
dmuchawiec
idziemy sobie chodnikiem – tadeuszek i ja.ja pcham wozek obladowany
wiaderkiem,lopatkami,piciem,pilka itd. – tadeuszek pcha rozowy wozek dla
lalek w misie.
nagle maluch zauwaza dmuchawca i sliniac sie straszliwie probuje go zdmuchnac.
w koncu psuje go raczkami i probuje spowrotem wsadzic w ziemie.
nagle maluch zauwaza dmuchawca i sliniac sie straszliwie probuje go zdmuchnac.
w koncu psuje go raczkami i probuje spowrotem wsadzic w ziemie.
niedziela, 9 sierpnia 2009
rodzinnie i magiczne majtki
mielismy bardzo fajny weekend.
taki rodzinny, spokojny.upalno- letnio- parny
,
spedzilismy go bez zadnych specjalnych gwozdzi programu. ot tak na ciaglym spacerze, placu zabaw, piciu kawy w nowoodkrytej kawiarni i kapieli w jeziorze- gliniance.
obejzelismy pierwszy raz od niepamietnych czasow dwa filmy w dwa kolejne wieczory.
wypralam tony zaleglych rzeczy w pralce i narzute na kanape usmarowana jogurtem.
zalozylam jednak nowozakupione majtki – ot tak bez zadnego specjalnego powodu (bo przez jakis czas nam nie wolno
)
no i co? – czary – czuje sie kobieco ,fajnie,mlodo i zgrabnie
,- no ale tak na serio-
ladna bielizna pod ubraniem poprawia humor i podnosi w jakis dziwny sposob poczucie wlasnej wartosci
pa
taki rodzinny, spokojny.upalno- letnio- parny
spedzilismy go bez zadnych specjalnych gwozdzi programu. ot tak na ciaglym spacerze, placu zabaw, piciu kawy w nowoodkrytej kawiarni i kapieli w jeziorze- gliniance.
obejzelismy pierwszy raz od niepamietnych czasow dwa filmy w dwa kolejne wieczory.
wypralam tony zaleglych rzeczy w pralce i narzute na kanape usmarowana jogurtem.
zalozylam jednak nowozakupione majtki – ot tak bez zadnego specjalnego powodu (bo przez jakis czas nam nie wolno
)no i co? – czary – czuje sie kobieco ,fajnie,mlodo i zgrabnie
,- no ale tak na serio-ladna bielizna pod ubraniem poprawia humor i podnosi w jakis dziwny sposob poczucie wlasnej wartosci
pa
Subskrybuj:
Posty (Atom)