dzis rano wybralam sie z Tadeuszkiem nad pobliska rzeczke po galazki jezyn dla naszych patyczakow.Mimo silnego wiatru bylo pieknie i slonecznie.
Tak sobie szlismy i rzucalismy kamienie do wody.bylo bardzo przyjemnie.
W drodze powrotnej Tadeuszek zauwazyl dziurke w ziemi i sie spytal kto w niej moze mieszkac.
Ja na to odparlam , ze pewnie myszka ryjowka.
Tadeusz sie na pnie popatrzyl i z pelna powaga stwierdzil , ze ta myszka musi byc juz starsza , bo zeby tu mieszkac potrzeba jest doswiadczenie, zeby wiedziec , kiedy przebiec przez ulice, albo jak ktos palec w jej norke wlozy , zeby wiedziec dokladnie , ktory palec ugryzc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz