piątek, 22 czerwca 2012

jeszcze z frontu:-)

dzieki dziewczyny za mile slowa i pytania- ja jednak nie daje rady tu pisac:-)
narkoza przeszla ok -ja mialam sie gozej, bo mi sie "kolanka ugiely"jak mlodego usypiano.
mam nadzieeje,ze niedlugo do domu wrocimy, bo mimo fajnosci i kliniki i opieki i wszystkiego szpital to jednak szpital i troche mocno zmeczeni juz jestesmy. dzis przyjezdza znow moj maz, i bedzie z tadeuszkiem na oddziale spal, takze ja sie wyspie.)
nie mam znow czasu sie rozpisywac - tylko tyle- w czasie tego tygodnia dowiedzielismy sie wiecej i doszlismy dalej niz kiedykolwiek wczesniej.zajeto sie nami, wysluchano, przebadano wzdluz i wszez. mlodemu przestawiono leki ,dodano nowe,nie potwierdzono tamtej wady mozgu, ale stwierdzono co innego(za duzo wody mozgowej w proporcji do samego mozgu),nie zostawiono nas jednak z tymi wiadomosciami samych, a wzieto za reke i prowadza dalej.-)
na wasze pytania odpowiem chetnie jak bede miala troszke wiecej czasu
cdn

2 komentarze:

  1. Aniu, wchodzę tu i czytam - myślami jestem z Wami. Szpital, który opisujesz i warunki wydają się super. Może dzięki takiemu podejściu do Tadzia będą mogli lepiej mu pomóc. Trzymam za Was kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Boszsz ile mam do czytania!!!

    OdpowiedzUsuń