dzis przyszlam do przedszkola i zasalam mlodego przeszczesliwego - od gory do dolu w blocie :-D
dzieciaki u nas w przedszkolu maja wodno- piaskowy plac zabaw i jeszcze do tego panie wlaczyly prysznic w ogrodzie i mlody sie przez cale popoludnie panierowal:-) . postanowilismy wiec przez lato mlodego o godzine pozniej odbierac z przedszkola , zeby wybawil sie w ogrodzie za wszystkie czasy hi hi (my ogrodu nie mamy i zawsze musimy na plac zabaw chodzic gdzie a) roznie patrza na zabawy i odglosy mlodego b) trzeba potem z blotnym potworem jakos do domu wrocic hi hi , a tu pod kran (prysznica sie panicznie boi bo za glosny), inne ciuszki i do domu :-))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz