piątek, 13 lutego 2009

o tamtym i owym

musze sie do czegos przyznac - podgladam inne blogi -tak ,podgladam bo zadko ,albo prawie nigdy nie daje piszacemu znac, ze jego/jej bloga czytam.no oczywiscie poza antyczna :*))).no bo co mam napisac,nie zostawiajac jednoczesnie swojego adresu bloga by za duzo niezyczliwych mnie nie odwiedzilo??-czesc,jestem twoja czytelniczka,uwazam ,ze masz racje/nie masz racji(niepotrzebne skreslic)??troche brzmi jak - czesc mam 15 lat i slucham od dawna wszystkich twoich piosenek -znam cie lepiej od ciebie ;-))
niemniej jednak podgladam.kozystam-o ja niegrzeczna- miedzy innymi z linkow innych ludzi,bo sobie mysle ze ci ludzie z ktorych stylem zycia,opiniami i komentarzami sie zgadzam,maja interesujacych dla mnie czesto znajomych.czesto chcialabym napisac na jakis temat - tylko mysli w jakies skladne zdanie ubrac nie potrafie- za dlugo mieszkam"niewpolsce",otwieram jakiegos bloga ,a tu pach!ktos napisal o tym ,o czym ja chcialam napisac i to jeszcze tak ladnie,ze ja nie mam nawet odwagi sie do pisania i zglebiania na ten sam temat.troche chyba za leniwa ,badz tez strachaczek jestem by pod blogiem nieznanych mi ludzi napisac -zgadzam sie z toba ,albo nie,bo trzeba te swoje poglady jakos uzasadnic,a w krotkim komentarzu sie czesto nie da,czesto intencje pozostaja zle odczytane.ostatnio zrobilam wyjatek i napisalam pod postem wiedzmy ,ze sie z nia zgadzam odnosnie tego ,co napisala o eutanazji,wszystko poszlo gladko,nikt sie nie obrazil,ale gdyby,to trudno by mi bylo logicznie napisac dlaczego tak mysle,i bronic sie- tak mi trudno ubrac mysli w slowa - z mowieniem to co innego ,jako ze straszna gadula jestem ,zawsze potrafie sie jakos dogadac.ostatnio chcialam pogratulowac komus za wygrana w konkursie blog roku - ale tak duzo bylo tam niezyczliwych komentarzy,ze nie odwazylam sie pozostawic tam komentarza,bojac sie zostac zbluzgana - tchorzostwo -pewnie tak.
bakterii,chcialabym zyczyc by sie nie przejmowala trollami, ale skoro ona nie wie nawet o moim istnieniu to przeciez ja bede kolejnym takim trollem ,badz tez banalnym komentatorem;-),furii chcialabym powiedziec by sie nie martwila i ze ciesze sie z narodzin jej blizniat,blondynce,ze znam pare takich gienius ktore chodza po swiecie i wiecznie zyja przyszloscia,xbw -napisac ,ze staram sie nie czekac wiecznie na cos,ale slabo to wychodzi,bo przeciez nadzieja opiera sie na przyszlosci,zgryzliwemu,ze nie zycze sobie by kiedykolwiek odwiedzil moja strone.
 rownie dobrze moglabym pisac list do michaela jacksona , badz swietago mikolaja i opowiadac jacy sa fajni badz nie.
antycznej chcialabym powiedziec ,ze moje opowiadanie o dziadku zawdzieczam tobie ,kochana bo mnie tak bardzo wzruszylas twoim opowiadaniem o babci - chyba obraz ,ktory mi w glowie wyczarowalas pozostanie tam juz zawsze :-)

sa tez blogi ,ktorych wcale nie chce czytac ,ale mimo wszystko to robie i zloszcze sie na sama siebie- to blogi o chorych dzieciach ,czekajacych na pomoc,ktorym ja nie potrafie pomoc,choc sie staramludziach ,ktorzy na raka umieraja itd.nie chce ich czytac z tego samego powodu dla ktorego nie chce ogladac filmow wojennych,katastroficznych,czytac dramatow i historii ,ktore sie zle koncza.ja sie po prostu chce bronic przed przeciarzeniem,przepaleniem smutkiem i emocjami cudzymi, kiedy z wlasnymi jakos z trudem sobie radze.
wczoraj,naprzyklad przeczytalam o chorym chlopcu i nie moglam spac hmm-
plakalam jak bobr i nie potrafilam sie przyznac mezowi dlaczego - no bo czy to normalne?
jako dziecko spalam na skraju lozka nieprzykryta koldra,poniewaz wszystkie moje misie i lalki musialy spac na moim lozku przykryte po sama szyje,zeby nikomu przykro nie bylo.pozniej latami przykrywalam moje uczucia i strachy pod ostrym makijazem dredami ,skorzana kurtka i tym podobnym,
dzis juz tego nie robie bo jak mowi moj maz i tak mozna ze mnie czytac jak z otwartej ksiazki,niewazne co mam na sobie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz