środa, 11 lutego 2009

chcialabym

chcialabym napisac cos skladnego,
chcialabym opisac moj metlik w glowie,chcialabym nie krzyczec tak duzo na maluszka,ktory rozdrazniony naszym zdenerwowaniem ,nie spi,malo je,ciagle nazeka,chce na raczki,poczym znowu na ziemie ,pic,jesc,to niedobre,tamto jeszcze gorsze,to moze sie rzuce na ziemie i powale nozkami w podloge,itd.
chcialabym zeby przeprowadzka byla juz za nami,chcialabym nie jechac tydzien przed mezem do k.
chcialabym dac rade i nie uciec z pociagu,chcialabym nie zemdlec w tym czasie kiedy bede sama z maluszkiem,chcialabym byc zdrowa i miec duzo sily,chcialabym zeby juz bylo cieplo,
chcialabym...
chcialabym sie nie denerwowac i przyjmowac rzeczy takimi jakie sa,chcialabym byc na chwile jak male dziecko - uwierzyc ,ze wszystko bedzie dobrze ,skoro mi to mowia,zrzucic z ramion te ogromna odpowiedzialnosc za wszystko i wszystkich,
chcialabym Hm,Hm... byc piekna wiotka i powabna -
i w koncu sie nauczyc ortografii(przy nastepnej wizycie w polsce kupuje slownik ortograficzny - obiecuje ;-))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz