wtorek, 13 października 2015

problem

najwiekszym problemem w mojej szkole sa dzieci ... - mowi zmartwiony Tadeuszek.
- ciagle sie ruszaja , bez zadnych zasad!mowi coraz bardziej wzburzony. ciagle trzeba sie rozgladac na prawo i lewo , jak przed przejsciem przez ulice - bo ciagle biegaja i na mnie wpadaja - a to boli - mowi coraz bardziej smutny. powinny byc tam swiatla, zeby dzieci mialy czerwone swiatlo i zebym mogl spokojnie przejsc na druga strone.

ostatnio biegalem z dziecmi - i zasada byla taka, ze chodzimy za jednym dzieckiem tak dlugo az to dziecko pojdzie za nami.potem znowu chcialem sie bawic z tymi dziecmi , i sie okazalo , ze to inne dzieci.
zapamietalem , ze te dzieci mialy zielone kurtki, ale potem (nastepnego dnia) juz nie.

- wiesz co, kochanie,mowie -  czasami trzeba spojrzec dzieciom w twarz i ja zapamietac, bo ludzie czesto zmieniaja ubrania.
 
to jest problem , bo one wygladaja tak samo , i ciagle sie ruszaja (dzieci) i czesto trzeba za nimi biec , zeby im spojzec w twarz, a one sie mnie boja i uciekaja.




sobota, 26 września 2015

postepy :-)

Tadeuszkowa motoryka mala poprawila sie do tego stopnia , ze Tadeuszek zaczal sam z wlasnej nieprzymuszonej woli rysowac i sprawia mu to mnostwo radosci , a mnie naawa ogromna duma.
Kiedys napewno bedzie potrafil trzymac kredke poprawnie bez pomocy do chwytania , i choc wiem , ze umiejetnosc i chec rysowania bedzie znikac i znow sie pojawiac  - wiem , ze NIE MA rzeczy niemozliwych



piątek, 25 września 2015

dzis wieczorem przyszedl do mnie Tadeuszek , polozyl mi glowe na ramieniu i powiedzial ze mnie kocha ...........................................


czy czujecie przez szybke moje OGROMNE WZRUSZENIE?
czy wiecie jakie to dla mnie BARDZO WAZNE?

niedziela, 20 września 2015

jesien

zaczela sie jesien ,
codziennie zbieramy kasztany, orzeszki bukowe (a raczej ich piekne lupinki , zoledzie i kolorowe liscie , ktore zaczely sie pojawiac.
Tadeuszek podekscytowany caly w atmoaferze tworzenia - wiec tworzymy - ludki , obrazki , stoiki - kleimy , lepimy , rozwalamy, ukladamy i liczymy.
Dzis postanowilismy pojsc na grzyby ( my tu nigdy grzybow nie zbieramy , zawsze w polsce , ale chcialam pokazac Tadeuszkowi , ze to tez do jesieni nalezy.
dzis przed wyprawa najpierw bylo bardzo trudno przekonac mlodego, zebysmy jednak zostawili jego 2 tomowa encyklopedie przyrody w domu.Potem Tadeuszek chwycil olowek i kartke i namalowal (!) 4 grzyby i stwierdzil : - plan jest taki - za kazdym razem , jak znajdziemy grzyba to jednego na obrazku skreslimy - czy ty to slyszales mamo? to nasze zadanie !
nie znalezlismy ani jednego znanego mi grzyba jadalnego - mielismy za to piekny 3 godzinny rodzinny spacer po lesie pachnacym i mieniacym sie swiatlem slonecznym odbijajacy sie od kropelek rosy w trawach , i pajeczynach.

poniedziałek, 7 września 2015

Europo - ladacznico - wez sie w garsc!

jestem przerazona obrzydliwym nacjonalizmem i rasizmem w Europie !!!
jednak chyba nigdzie tak bardzo smierdzacej propagandy antyuchodzcowej nie przezylam jak wsrod polakow np. na FB.
moim zdaniem to juz poczatek 3 wojny swiatowej.
Nacjonalisci z calej Europy od czasow Hitlera nie mieli takiego poparcia jak teraz .
chyba najbardziej mierzi mnie jednak zdanie : "nie jesten rasista , ale..."
nic sie ludzie z historii nie ucza.
FB woli sie oburzyc kawalkiem cycka nagiego i zablokowac takie zdjecie niz obrzydliwe komentarze , badz "brutalna prawde"
kiedys byla to nagonka na zydow , romow, homoseksualistow , niepelnosprawnych i innomyslacych, teraz na pierwszym miejscu trzeba dodac jeszcze muzulmanow.
ludzie obudzcie sie!!!
dziekuje za uwage
ach - ja na ten temat NIE DYSKUTUJE!!!! - NIC nie zmieni mojego zdania na ten temat i staje sie coraz bardziej konsekwentna w ograniczaniu "znajomych" na portalach spolecznosciowych i w realu .
prosze wiec uprzejmie , by kazdy kto jest po drugiej stronie - opuscil to miejsce

wtorek, 28 lipca 2015

anioly

czasami jak juz wszystko jest do dupy i klody pod nogami sie pietrza i mimo mobilizacji calkowitej, zalatwiania , dzwonienia, pisania pton papierow, tlumaczenia zatrzaskuja ci wszystkie drzwi przed nosem- wtedy nagle niewiadomo skad pojawia sie osoba aniol , ktory mowi- prosze sie nie martwic, ja sie wszystkim zajme, napewno sie uda - ja sie na tym znam i napewno wszystko zalatwimy.
to wlasnie spotkalo mnie i jeszcze nie moge w to uwierzyc. ide polozyc moj zryty lepek na poduszke (jak tylko mlody zasnie) i ukoic mlot pneumatyczny , ktory w nim wali od paru tygodni

niedziela, 26 lipca 2015

rownowaga

intensywny jest ten czas - wyczerpujacy , urzedowy,nerwowy, mocno niespiaco- autystyczny,urodzinowy,odwiedzinowy i przedwakacyjny.nie brakuje jednak rowniez pozytywnych momentow i przezyc.
wczoraj bylismy na przyklad w miejscu zabaw dla dzieci.Tadeuszek chcial bardzo przejechac sie ciuchcia , ktora jezdzila co pol godziny.jak zwykle TRZEBA(tadeuszek MUSI) w takiej ciuchci siedziec z przodu.Tadeuszek zajal wiec duzo wczesniej tam miejsce .Musze w tym miejscu dodac, ze ta atrakcja jest dla malych dzieci , a nie chudych wyrosnietych osmiolatkow- tadeuszek wsrod dwulatkow wygladal jak ich wujek :-) ).W koncu doczekal sie startu ciuchci . W ostatniej chwili dolecial do Tadeuszkowego siedzenia maly chlopiec i chcial koniecznie tez siedziec z przodu.Zdziwilam sie bardzo , bo mlody sie posunal i zrobil miejsce kolo siebie , mimo , ze tam tego miejsca tak naprawde nie bylo.chlopiec wcisnal sie wiec kolo mlodego i dostal od swojego taty loda do reki. Na co tadeuszek oczywiscie zaczal sie schylac do loda chlopczyka , zeby go polizac , albo mu go zjesc .maz i ja zareagowalismy jak zwykle nerwowo- krzyknelismy - nie , nie wolno (co dziala na chwilke tylkowiec sytuacja powtorzyla sie w przeciagu sekund pare razy) , tata chlopca przez chwile sie zdziwil ( normalnie reakcje ludzi sa pod tytulem - jaki niegrzeczny chlopak, taki duzy juz i nie potrafi sie zachowac itd.), poczym spytal , czy tadeuszek nie ma alergii na produkty spozywcze i zanim sie obejzelismy pobiegl, kupil takiego samego loda i wcisnal go tadeuszkowi w reke :-))))
Poczulam sie troche glupio, ale przede wszystkim szczesliwie :-D - ktos poprostu widzial w tadeuszku dziecko , ktore ma ochote na loda - tak po prostu.