dzis u nas bylo 25 stopni :-)
Magnolie kwitna, bzy juz tez pomalu zaczynaja
z tej okazji kupilam sobie spinki z kokardkami .
Ostatnio stwierdzilam, ze za stara jestem, zeby robic rzeczy, ktore nie sprawiaja mi przyjemnosci.
chwale sie :
Tadeuszek dzis znalazl wielka zielona gasienicei tak sie cieszyl , ze biegal i spiewal Happy Birthday to You :-)
Mlody czuje sie lepiej.Jeszcze czasami traci rownowage i trzesa mu sie rece jak sie zmeczy, ale jestesmy chyba na dobrej drodze.
pieknego pachnacego weekendu
w rolach glownych : Tadeuszek nieZwyczajny chlopiec urodzony w piatek trzynastego :-) latem 2007 roku, Ja czyli ania mama t.(dumna mama Tadeuszka), moj maz , kot Findus, w pozostalych rolach - autyzm,epilepsja i inne czyli pelna chata
piątek, 31 marca 2017
wtorek, 28 marca 2017
wiosna cd.
Tak dzis jest pieknie , ze w drodze do sklepu przystanelam i zrobilam pare zdjec - wszystko pachnie , bzyczy i cwierka
sobota, 25 marca 2017
doswiadczenie zyciowe
dzis rano wybralam sie z Tadeuszkiem nad pobliska rzeczke po galazki jezyn dla naszych patyczakow.Mimo silnego wiatru bylo pieknie i slonecznie.
Tak sobie szlismy i rzucalismy kamienie do wody.bylo bardzo przyjemnie.
W drodze powrotnej Tadeuszek zauwazyl dziurke w ziemi i sie spytal kto w niej moze mieszkac.
Ja na to odparlam , ze pewnie myszka ryjowka.
Tadeusz sie na pnie popatrzyl i z pelna powaga stwierdzil , ze ta myszka musi byc juz starsza , bo zeby tu mieszkac potrzeba jest doswiadczenie, zeby wiedziec , kiedy przebiec przez ulice, albo jak ktos palec w jej norke wlozy , zeby wiedziec dokladnie , ktory palec ugryzc.
Tak sobie szlismy i rzucalismy kamienie do wody.bylo bardzo przyjemnie.
W drodze powrotnej Tadeuszek zauwazyl dziurke w ziemi i sie spytal kto w niej moze mieszkac.
Ja na to odparlam , ze pewnie myszka ryjowka.
Tadeusz sie na pnie popatrzyl i z pelna powaga stwierdzil , ze ta myszka musi byc juz starsza , bo zeby tu mieszkac potrzeba jest doswiadczenie, zeby wiedziec , kiedy przebiec przez ulice, albo jak ktos palec w jej norke wlozy , zeby wiedziec dokladnie , ktory palec ugryzc.
piątek, 24 marca 2017
przejazdzka
ostatnio pisalam o Tadeuszkowych problemach ze zdrowiem i (chyba o tym pisalam) rozwalonym aucie.
no wiec:
Po wczorajszym pelnym wrazen dniu ( Tadeuszek byl ze szkola w malpim gaju i wrocil zachwycony choc bardzo zmeczony) nagle zaczelo sie mlodemu bardzo krecic w glowie. Bardzo go to stresowalo , nie mogl zasnac , mial wrazenie spadania w przepasc jak tylko zamknal oczy.
Bylismy tym mocno zaniepokojeni , ale stwierdzilismy, ze moze nadmiar wrazen, lub zmeczenie , lub wszystko razem.
Dzis rano jednak po przebudzeniu Tadeuszek sie zataczal , probowal lapac rownowage i sie bal tych zawrotow glowy.
Po krotkiej konsultacji z mezem zadzwonilam do kliniki Epilepsji , gdzie okazalo sie , ze ktos odmowil Termin i , ze mozemy zaraz przyjezdzac.Zaraz jednak jest relatywne, bo klinika oddalona jest o godzine drogi autostrada.
Jako ze maz byl w pracy swoim autkiem, nie mialam innego wyboru tylko wsiadlam do mojego zepsutego auta i pojechalam. Po drodze na autostradzie auto terkotalo jak traktor i gubilam plastikowe czesci nadkola niczym Malgosia z Jasia i Malgosi okruszki chleba .
Dojechalam zlana potem, ale dojechalam .Mlody mial EEG, pobrana krew i badanie Neurologiczne. od razu mielismy podniesc dawke leku,w poniedzialek mamy zadzwonic zdac relacje jak sie mlody czuje, i wtedy dowiemy sie co nam powiedza wyniki krwi.Neurolozka jest przekonana , ze mlody ma jeszcze jedna mutacje genetyczna o nazwie CACNA 1A i ona jest odpowiedzialna za tak zwana ataksje rdzeniowo - mozdzkowa , ktora napadowo powoduje takie rozne rewelacje.Jednak genetyk potrzebuje jeszcze troche czasu , zeby to potwierdzic lub wykluczyc .Jezeli to to jest , to wprowadzi jeszcze inny lek , ktory powiniem Tadeuszkowi bardzo pomoc.
Mamy byc czujni , (pic herbatke) i czekac.
do domu wracalam juz nie autostrada, dwie godziny , ale powoli i w jednym kawalku.Tadeusz sie troche lepiej czuje , choc go brzuszek boli.
Ja jestem pozadnie zmeczona
no wiec:
Po wczorajszym pelnym wrazen dniu ( Tadeuszek byl ze szkola w malpim gaju i wrocil zachwycony choc bardzo zmeczony) nagle zaczelo sie mlodemu bardzo krecic w glowie. Bardzo go to stresowalo , nie mogl zasnac , mial wrazenie spadania w przepasc jak tylko zamknal oczy.
Bylismy tym mocno zaniepokojeni , ale stwierdzilismy, ze moze nadmiar wrazen, lub zmeczenie , lub wszystko razem.
Dzis rano jednak po przebudzeniu Tadeuszek sie zataczal , probowal lapac rownowage i sie bal tych zawrotow glowy.
Po krotkiej konsultacji z mezem zadzwonilam do kliniki Epilepsji , gdzie okazalo sie , ze ktos odmowil Termin i , ze mozemy zaraz przyjezdzac.Zaraz jednak jest relatywne, bo klinika oddalona jest o godzine drogi autostrada.
Jako ze maz byl w pracy swoim autkiem, nie mialam innego wyboru tylko wsiadlam do mojego zepsutego auta i pojechalam. Po drodze na autostradzie auto terkotalo jak traktor i gubilam plastikowe czesci nadkola niczym Malgosia z Jasia i Malgosi okruszki chleba .
Dojechalam zlana potem, ale dojechalam .Mlody mial EEG, pobrana krew i badanie Neurologiczne. od razu mielismy podniesc dawke leku,w poniedzialek mamy zadzwonic zdac relacje jak sie mlody czuje, i wtedy dowiemy sie co nam powiedza wyniki krwi.Neurolozka jest przekonana , ze mlody ma jeszcze jedna mutacje genetyczna o nazwie CACNA 1A i ona jest odpowiedzialna za tak zwana ataksje rdzeniowo - mozdzkowa , ktora napadowo powoduje takie rozne rewelacje.Jednak genetyk potrzebuje jeszcze troche czasu , zeby to potwierdzic lub wykluczyc .Jezeli to to jest , to wprowadzi jeszcze inny lek , ktory powiniem Tadeuszkowi bardzo pomoc.
Mamy byc czujni , (pic herbatke) i czekac.
do domu wracalam juz nie autostrada, dwie godziny , ale powoli i w jednym kawalku.Tadeusz sie troche lepiej czuje , choc go brzuszek boli.
Ja jestem pozadnie zmeczona
poniedziałek, 20 marca 2017
pobite gary
operacja taty przesunieta o miesiac - cholerskie przeziebienie pokrzyzowaly nam plany - stres wiec przesuniety zostal o 4 tygodnie
niedziela, 19 marca 2017
wewnetrzny niepokoj
od paru dni chodze rozdygotana od srodka.
Nie wiem dlaczego, czy to te wichury i zmiana temperatur, czy to , ze w poniedzialek ktos nam auto z jednej strony zahaczyl przyczepa i zrobil kreche wielka gruba przez cala jego dlugosc, czy to, ze ja dwa dni pozniej to auto doprawilam , gdy wyparkowujac nie zauwazylam metalowego slupka i wylamalam dziure w nadkolu i powyginalam zderzak.
Czy moze to , ze moj tato w poniedzialek idzie do szpitala ( w polsce) , a we wtorek bedzie mial operacje wstawiania stawu biodrowego.Z tej okazji zreszta moja mama musi oddac krew, a , ze za zdrowa nie jest , to tez nie mala sprawa.
A moze poddenerwowana jestem tym , ze Tadeuszek ma lekkie zaburzenia rownowagi, i cos z brzuchem
Tak mi lekko powieka drga i pod kolanem pika , i budze sie w nocy co pol godziny i serce czasami sie rozgalopowuje , co mnie przyprawia o napad paniki.
nie lubie takiego stanu.
a o kciuki za Tatke prosze bardzo bardzo
Nie wiem dlaczego, czy to te wichury i zmiana temperatur, czy to , ze w poniedzialek ktos nam auto z jednej strony zahaczyl przyczepa i zrobil kreche wielka gruba przez cala jego dlugosc, czy to, ze ja dwa dni pozniej to auto doprawilam , gdy wyparkowujac nie zauwazylam metalowego slupka i wylamalam dziure w nadkolu i powyginalam zderzak.
Czy moze to , ze moj tato w poniedzialek idzie do szpitala ( w polsce) , a we wtorek bedzie mial operacje wstawiania stawu biodrowego.Z tej okazji zreszta moja mama musi oddac krew, a , ze za zdrowa nie jest , to tez nie mala sprawa.
A moze poddenerwowana jestem tym , ze Tadeuszek ma lekkie zaburzenia rownowagi, i cos z brzuchem
Tak mi lekko powieka drga i pod kolanem pika , i budze sie w nocy co pol godziny i serce czasami sie rozgalopowuje , co mnie przyprawia o napad paniki.
nie lubie takiego stanu.
a o kciuki za Tatke prosze bardzo bardzo
poniedziałek, 13 marca 2017
wiosna
oj pomecze ta wiosna , ja szaleje jak ona przychodzi, wdycham ja wszystkimi porami , ciesze sie jak dziecko z kazdego ptaszka, promyka, muchy,zapachu, listka,kwiatuszka itd.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









