w rolach glownych : Tadeuszek nieZwyczajny chlopiec urodzony w piatek trzynastego :-) latem 2007 roku, Ja czyli ania mama t.(dumna mama Tadeuszka), moj maz , kot Findus, w pozostalych rolach - autyzm,epilepsja i inne czyli pelna chata
czwartek, 3 marca 2016
inteligencja
Tadeuszek nagle tak ni z tego ni z owego:
- I pamietaj , zebys zawsze kupowala osmiornice, one sa takie inteligentne !
:-)
wyglada na to, ze zaczyna byc lepiej :-) - mlodemu przestaly siniec usta i nie ma goraczki i nawet zaczyna jesc :-) . Dzieki naszej madrej , kochanej lekarce z konkretnymi lekami wziewnymi ( inhalujemy sie praktycznie na okraglo - salbutamol + kortizon + sol fizjologiczna, lub na zmiane) udalo nam sie - tfu tfu , zeby nie zapeszyc uniknac antybiotyku- ktory jak wiadomo na wirusowe zapalenie nie pomaga , przepisywany jest jednak standardowo na w razie "w".Na szczescie nasza pediatra przepisuje antybiotyki naprawde w ostatecznosci.
Dziekuje BARDZO za wasze mile slowa w komentarzach i witam Ole serdecznie
.
poniedziałek, 29 lutego 2016
:-/
Mlody ma zapalenie pluc - wirusowe
i co? i skacze ,biega i podskakuje,
jak sie pogorszy , mamy jechac do szpitala
i co? i skacze ,biega i podskakuje,
jak sie pogorszy , mamy jechac do szpitala
piątek, 26 lutego 2016
nie znasz dnia ani godziny
taka sytuacja
w nocy Tadeuszek dostal wysokiej goraczki , nie spalismy , pilnowalismy itd.
jeszcze w nocy wyslalismy SMS do kierowcy busa szkolnego , ze Tadeuszek nie idzie do szkoly i , ze ma po niego nie przyjezdzac.
Rano ,jakto rano mlody czul sie lepiej , wiec pozwolilam mu pograc na komputerze .Podchodze do okna , a tam bus szkolny stoi i czeka na mlodzika.
ja wiec w te pedy szukam klucza ( drzwi mamy zatrzaskowe) , zeby pobiec na dol , wyjasnic nieporozumienie. - dla wyjasnienia - NIGDY nie zostawiam mlodego samego w domu , bo NIgdy nie wiadomo co i jak .
Szybka analiza sytuacji :- mlody przed kompem , posiedzi napewno 5 minut , a ja na dole bede 5 sekund.
Nie moge znalesc klucza - wolam - kochanie biegne na dol , ZARAZ WRACAM - Tadeuszek odpowiada - OKEEEJ .
Lece , zostawiam uchylne drzwi - wyjasniam sprawe z busem - 1 zdanie i odwracam sie na piecie i lece do gory.
drzwi sie zatrzasnely ....... tadeusz w mieszkaniu , ja na klatce schodowej
pukam
dzwonie
pukam
dzwonie
dzwonie
dzwonie
wale
wolam (wszyscy sasiedzi na zewnatrz)
dzwonie
dzwonie walac w drzwi
odwracam sie , zeby pojsc do sasiadki, zeby dzwonic po meza do pracy, jestem zlana potem
odwracam sie jeszcze raz do drzwi i
dzwonie
nagle slysze odglos nog i po chwili flegmatyczne otworzenie drzwi
- tak?
- ja wchodze zestresowana na maksa do mieszkania ( jeszcze mi sie nogi trzesa) i pytam :
- dlaczego nie otworzyles drzwi?nie slyszales , ze dzwonilam, pukalam i wolalam?
- na to Tadeusz : slyszales, ale myslales , ze to kto inny
kurtyna
w nocy Tadeuszek dostal wysokiej goraczki , nie spalismy , pilnowalismy itd.
jeszcze w nocy wyslalismy SMS do kierowcy busa szkolnego , ze Tadeuszek nie idzie do szkoly i , ze ma po niego nie przyjezdzac.
Rano ,jakto rano mlody czul sie lepiej , wiec pozwolilam mu pograc na komputerze .Podchodze do okna , a tam bus szkolny stoi i czeka na mlodzika.
ja wiec w te pedy szukam klucza ( drzwi mamy zatrzaskowe) , zeby pobiec na dol , wyjasnic nieporozumienie. - dla wyjasnienia - NIGDY nie zostawiam mlodego samego w domu , bo NIgdy nie wiadomo co i jak .
Szybka analiza sytuacji :- mlody przed kompem , posiedzi napewno 5 minut , a ja na dole bede 5 sekund.
Nie moge znalesc klucza - wolam - kochanie biegne na dol , ZARAZ WRACAM - Tadeuszek odpowiada - OKEEEJ .
Lece , zostawiam uchylne drzwi - wyjasniam sprawe z busem - 1 zdanie i odwracam sie na piecie i lece do gory.
drzwi sie zatrzasnely ....... tadeusz w mieszkaniu , ja na klatce schodowej
pukam
dzwonie
pukam
dzwonie
dzwonie
dzwonie
wale
wolam (wszyscy sasiedzi na zewnatrz)
dzwonie
dzwonie walac w drzwi
odwracam sie , zeby pojsc do sasiadki, zeby dzwonic po meza do pracy, jestem zlana potem
odwracam sie jeszcze raz do drzwi i
dzwonie
nagle slysze odglos nog i po chwili flegmatyczne otworzenie drzwi
- tak?
- ja wchodze zestresowana na maksa do mieszkania ( jeszcze mi sie nogi trzesa) i pytam :
- dlaczego nie otworzyles drzwi?nie slyszales , ze dzwonilam, pukalam i wolalam?
- na to Tadeusz : slyszales, ale myslales , ze to kto inny
kurtyna
czwartek, 25 lutego 2016
momenty
- siedze na kanapie , kolo mnie koty sie bawia , Tadeusz w szkole , nagle zza chmur wychodzi slonce i oswietla cale mieszkanie
- wychodze z auta po terapii , na przeciw mnie idzie dziewczyna dwudziesto paro letnia i usmiecha sie pelna geba sama do siebie , to zaraza i mnie
- wychodze z domu , w kamienicy po drugiej stronie ulicy na parterze mieszka rudy, gruby kot. dzis siedzi na parapecie "swojego" mieszkania. Po chodniku przy kamienicy idzie zamyslona starsza pani. W pewnym momencie zauwaza kota , zaczyna sie usmiechac i do niego mowic - kot nadstawia laskawie glowe i daje sie poglaskac. Starsza pani promienieje.
- wychodze z domu ,czekam na szkolny autobus - kwitna pierwsze zonkile , wystawiam leb do slonca - grzeje ono moje policzki i mysli
- idziemy na spacer, Tadeuszek jest w dobrym humorze. podskakuje i wymachuje raczkami. Pompon jego czapki podskakuje razem z nim.na szyi ma korale, w reku pluszowego kota - taki cudaczek , my idziemy za nim i nie mozemy przestac sie usmiechac
- wychodze z auta po terapii , na przeciw mnie idzie dziewczyna dwudziesto paro letnia i usmiecha sie pelna geba sama do siebie , to zaraza i mnie
- wychodze z domu , w kamienicy po drugiej stronie ulicy na parterze mieszka rudy, gruby kot. dzis siedzi na parapecie "swojego" mieszkania. Po chodniku przy kamienicy idzie zamyslona starsza pani. W pewnym momencie zauwaza kota , zaczyna sie usmiechac i do niego mowic - kot nadstawia laskawie glowe i daje sie poglaskac. Starsza pani promienieje.
- wychodze z domu ,czekam na szkolny autobus - kwitna pierwsze zonkile , wystawiam leb do slonca - grzeje ono moje policzki i mysli
- idziemy na spacer, Tadeuszek jest w dobrym humorze. podskakuje i wymachuje raczkami. Pompon jego czapki podskakuje razem z nim.na szyi ma korale, w reku pluszowego kota - taki cudaczek , my idziemy za nim i nie mozemy przestac sie usmiechac
poniedziałek, 15 lutego 2016
powrot do codziennosci
jestesmy :-) - w Polsce bylo bardzo fajnie , jak zwykle :-) , niezwykle i bardzo cieple bylo spotkanie z niesamowitymi ludzmi , wieczorem wino i partyjka scrabble i mile rozmowy.fajny byl zachwyt Tadeuszka ogniskiem, jazda konna , lasem , sianem w stodole i traktorem :-).Niefajne byly zalamania nerwowe Tadeuszka, jego ucieczki (!!!) i niespanie, ale tez i moje kolosalne przeziebienie i brak sily, jako , ze moi rodzice nie potrafia sie mlodzikiem zajac, nie bylam w stanie czasami bez nerwow wejsc do toalety.
powrot do normalnosci okazal sie trudny, Tadeusz nie chcial dzis wstac z lozka , do busa szkolnego go nioslam , przy akompaniamencie okrzykow "ze jak nie ma ochoty to znaczy , ze nie ma ochoty!", niepokoje sie tez wprowadzeniem wczorajszym nowego leku jak zwykle z lista mozliwosci reakcji alergicznych , skutkow ubocznych itd tak dluga jak stad do zakopanego . Oczywiscie przy kazdym innym zachowaniu zastanawiam sie , czy to tak po prostu , czy to od leku .
wzruszajaca sprawa bylo to , ze moja mama przegladajac rzeczy osobiste zmarlej cioci znalazla akurat jak ja tam bylam list od mojego dziadka do tej cioci z kwietnia 1976 roku , w ktorym opisuje z ogromna duma mojego wowczas 5 miesiecznego brata i moja dzielna wtedy 18 letnia mame - przez chwile mialam wrazenie , ze przenieslismy sie w czasie - znow widziec pismo dziadka , jego cieple slowa i specyficzne formuowanie zdan.
smiesznie bylo - moja mama dostala nowy telefon komorkowy i odkrywala cieszac sie jak mala dziewczynka tajniki nowoczesnej techniki , miedzy innymi robiac pierwsze w swoim zyciu selfie :-) - poznajcie mnie z mama
piątek, 5 lutego 2016
miod na ucho i serce moje i kciuki
dzis do szkoly Tadeuszka przyszla inna pani nauczycielka towarzyszaca na zastepstwo,
napisala w zeszycie do komunikacji bardzo sloneczne rzeczy :-)
min:
- Tadeusz ma niesamowita wiedze na temat owadow (no ba ;-) )
- potrafi pieknie tanczyc
- dzis probowal grac na perkusji i spiewac przez mikrofon
- bardzo sie uiesze mogac przyjsc jeszcze na zastepstwo do Tadeuszka
<3
ps. jutro bardzo wczesnie rano wyruszamy (potencjalny zlodzieju - maz i bojowe koty zostaja wiec strzesz sie!!!) , niestety zaczynamy sie rozkladac chorobowo - maz kicha prycha, wszystko go boli i znow na zwolnieniu, mlody bladzioch i kaszle , mnie stan podgoraczkowy dopadl- oby sie wirusy podrozy przestraszyly - kciuki prosze i do uslyszenia za tydzien :-)
napisala w zeszycie do komunikacji bardzo sloneczne rzeczy :-)
min:
- Tadeusz ma niesamowita wiedze na temat owadow (no ba ;-) )
- potrafi pieknie tanczyc
- dzis probowal grac na perkusji i spiewac przez mikrofon
- bardzo sie uiesze mogac przyjsc jeszcze na zastepstwo do Tadeuszka
<3
ps. jutro bardzo wczesnie rano wyruszamy (potencjalny zlodzieju - maz i bojowe koty zostaja wiec strzesz sie!!!) , niestety zaczynamy sie rozkladac chorobowo - maz kicha prycha, wszystko go boli i znow na zwolnieniu, mlody bladzioch i kaszle , mnie stan podgoraczkowy dopadl- oby sie wirusy podrozy przestraszyly - kciuki prosze i do uslyszenia za tydzien :-)
wtorek, 2 lutego 2016
punkt widzenia i technicznie
Tadeuszek chodzi co druga sobote do takiej grupy zabaw dla dzieci specjalnej troski .
W jego grupie jest 4 chlopcow - wszyscy w jakims kierunku wyjatkowi - jest Tadeuszek, jest chlopiec z lamliwym chromosomem x i FAS , jeden z porazeniem mozgowym i autyzmem i jeden po niedotlenieniu okoloporodowym z porazeniem mozgowym, sonda, rurka tracheo i wieloma innymi "dodatkami".
Sobota wieczor : - Tadeuszku , jakie dzieci byly dzis z toba w grupie zabaw?
Tadeusz wylicza :
- Moj kumpel,
- chlopiec co mnie drapie,
- i jeden niepelnosprawny
Kurtyna
Technicznie:
wyniki krwi mlodego polecialy na leb na szyje :-/ , poziom leku p. pad. ( Ergenyl) obnizyl sie niebezpiecznie , wiec mamy powod niespania .
Neurolog proponuje dodatkowy lek p. pad.( Gabapentyna) wieczorem , nisko dozowany , ktory ma system nerwowy mlodego uspokoic na noc i tym samym pomoc w snie i regeneracji. wprowadze jednak ten lek po powrocie z polski , bo boje sie reakcji niepozadanych i trafienia w polsce z mlodym do szpitala ( moj horror)
ps jeszcze 3 dni i jedziemy :-D
W jego grupie jest 4 chlopcow - wszyscy w jakims kierunku wyjatkowi - jest Tadeuszek, jest chlopiec z lamliwym chromosomem x i FAS , jeden z porazeniem mozgowym i autyzmem i jeden po niedotlenieniu okoloporodowym z porazeniem mozgowym, sonda, rurka tracheo i wieloma innymi "dodatkami".
Sobota wieczor : - Tadeuszku , jakie dzieci byly dzis z toba w grupie zabaw?
Tadeusz wylicza :
- Moj kumpel,
- chlopiec co mnie drapie,
- i jeden niepelnosprawny
Kurtyna
Technicznie:
wyniki krwi mlodego polecialy na leb na szyje :-/ , poziom leku p. pad. ( Ergenyl) obnizyl sie niebezpiecznie , wiec mamy powod niespania .
Neurolog proponuje dodatkowy lek p. pad.( Gabapentyna) wieczorem , nisko dozowany , ktory ma system nerwowy mlodego uspokoic na noc i tym samym pomoc w snie i regeneracji. wprowadze jednak ten lek po powrocie z polski , bo boje sie reakcji niepozadanych i trafienia w polsce z mlodym do szpitala ( moj horror)
ps jeszcze 3 dni i jedziemy :-D
Subskrybuj:
Posty (Atom)
