czasami jak juz wszystko jest do dupy i klody pod nogami sie pietrza i mimo mobilizacji calkowitej, zalatwiania , dzwonienia, pisania pton papierow, tlumaczenia zatrzaskuja ci wszystkie drzwi przed nosem- wtedy nagle niewiadomo skad pojawia sie osoba aniol , ktory mowi- prosze sie nie martwic, ja sie wszystkim zajme, napewno sie uda - ja sie na tym znam i napewno wszystko zalatwimy.
to wlasnie spotkalo mnie i jeszcze nie moge w to uwierzyc. ide polozyc moj zryty lepek na poduszke (jak tylko mlody zasnie) i ukoic mlot pneumatyczny , ktory w nim wali od paru tygodni
w rolach glownych : Tadeuszek nieZwyczajny chlopiec urodzony w piatek trzynastego :-) latem 2007 roku, Ja czyli ania mama t.(dumna mama Tadeuszka), moj maz , kot Findus, w pozostalych rolach - autyzm,epilepsja i inne czyli pelna chata
wtorek, 28 lipca 2015
niedziela, 26 lipca 2015
rownowaga
intensywny jest ten czas - wyczerpujacy , urzedowy,nerwowy, mocno niespiaco- autystyczny,urodzinowy,odwiedzinowy i przedwakacyjny.nie brakuje jednak rowniez pozytywnych momentow i przezyc.
wczoraj bylismy na przyklad w miejscu zabaw dla dzieci.Tadeuszek chcial bardzo przejechac sie ciuchcia , ktora jezdzila co pol godziny.jak zwykle TRZEBA(tadeuszek MUSI) w takiej ciuchci siedziec z przodu.Tadeuszek zajal wiec duzo wczesniej tam miejsce .Musze w tym miejscu dodac, ze ta atrakcja jest dla malych dzieci , a nie chudych wyrosnietych osmiolatkow- tadeuszek wsrod dwulatkow wygladal jak ich wujek :-) ).W koncu doczekal sie startu ciuchci . W ostatniej chwili dolecial do Tadeuszkowego siedzenia maly chlopiec i chcial koniecznie tez siedziec z przodu.Zdziwilam sie bardzo , bo mlody sie posunal i zrobil miejsce kolo siebie , mimo , ze tam tego miejsca tak naprawde nie bylo.chlopiec wcisnal sie wiec kolo mlodego i dostal od swojego taty loda do reki. Na co tadeuszek oczywiscie zaczal sie schylac do loda chlopczyka , zeby go polizac , albo mu go zjesc .maz i ja zareagowalismy jak zwykle nerwowo- krzyknelismy - nie , nie wolno (co dziala na chwilke tylkowiec sytuacja powtorzyla sie w przeciagu sekund pare razy) , tata chlopca przez chwile sie zdziwil ( normalnie reakcje ludzi sa pod tytulem - jaki niegrzeczny chlopak, taki duzy juz i nie potrafi sie zachowac itd.), poczym spytal , czy tadeuszek nie ma alergii na produkty spozywcze i zanim sie obejzelismy pobiegl, kupil takiego samego loda i wcisnal go tadeuszkowi w reke :-))))
Poczulam sie troche glupio, ale przede wszystkim szczesliwie :-D - ktos poprostu widzial w tadeuszku dziecko , ktore ma ochote na loda - tak po prostu.
wczoraj bylismy na przyklad w miejscu zabaw dla dzieci.Tadeuszek chcial bardzo przejechac sie ciuchcia , ktora jezdzila co pol godziny.jak zwykle TRZEBA(tadeuszek MUSI) w takiej ciuchci siedziec z przodu.Tadeuszek zajal wiec duzo wczesniej tam miejsce .Musze w tym miejscu dodac, ze ta atrakcja jest dla malych dzieci , a nie chudych wyrosnietych osmiolatkow- tadeuszek wsrod dwulatkow wygladal jak ich wujek :-) ).W koncu doczekal sie startu ciuchci . W ostatniej chwili dolecial do Tadeuszkowego siedzenia maly chlopiec i chcial koniecznie tez siedziec z przodu.Zdziwilam sie bardzo , bo mlody sie posunal i zrobil miejsce kolo siebie , mimo , ze tam tego miejsca tak naprawde nie bylo.chlopiec wcisnal sie wiec kolo mlodego i dostal od swojego taty loda do reki. Na co tadeuszek oczywiscie zaczal sie schylac do loda chlopczyka , zeby go polizac , albo mu go zjesc .maz i ja zareagowalismy jak zwykle nerwowo- krzyknelismy - nie , nie wolno (co dziala na chwilke tylkowiec sytuacja powtorzyla sie w przeciagu sekund pare razy) , tata chlopca przez chwile sie zdziwil ( normalnie reakcje ludzi sa pod tytulem - jaki niegrzeczny chlopak, taki duzy juz i nie potrafi sie zachowac itd.), poczym spytal , czy tadeuszek nie ma alergii na produkty spozywcze i zanim sie obejzelismy pobiegl, kupil takiego samego loda i wcisnal go tadeuszkowi w reke :-))))
Poczulam sie troche glupio, ale przede wszystkim szczesliwie :-D - ktos poprostu widzial w tadeuszku dziecko , ktore ma ochote na loda - tak po prostu.
wtorek, 14 lipca 2015
kiedys
jak bylem jeszcze dzieckiem to mialem grube policzki
czlowiek z uplywem czasu sie zmienia - ty tez
powiedzial do mnie dzis moj swierzo upieczony osmiolatek
czlowiek z uplywem czasu sie zmienia - ty tez
powiedzial do mnie dzis moj swierzo upieczony osmiolatek
piątek, 10 lipca 2015
kardiolog
polecono nam bardzo dobrego kardiologa dzieciecego w naszym miescie.
nie myslalam duzo o goracym poleceniu, po prostu tam poszlismy.
Tadeuszek lezal jak zaczarowany - pozwolil sobie zrobic EKG i USG(dlugie!) serca.
Lezal , a pan doktor , ktory promieniowal niesamowitym spokojem (nie spotkalam jeszcze az tak spokojnego czlowieka)wszystko wyjasnial - prostymi , krotkimi zdaniami - tak, zeby mlody rozumial - nie ja - ale Tadeuszek!
Tadeusz za dzielnosc dostal ciasteczko w ksztalcie serduszka i byl szczesliwy.Dal sobie zalozyc nawet 24h.ekg z ktorym powedrowalismy do domku. w domku czar pana doktora prysl , a i moja sila sugestii starczyla tylko na 15 godzin a nie na 24 w ktorych mlody mial zostawic przyklejone elektrody na piersi.po 15 godzinach elektrody zostaly po cichutku odklejone a drogi przenosny aparacik cisniety w kat pokoju.
Juz w trakcie badania pan nam powiedzial , ze wszystko w porzadku :-) -w czasie badania , jak lekarz wlaczyl glosnik i slyszelismy bicie tadeuszkowego serca przypomniala mi sie ciaza z Tadeuszkiem i strach pomieszany z zachwytam za kazdym razem gdy moglam posluchac jego serce.Jak lekarz dowiedzial sie o tadeuszkowej wadzie krtani , to badal jego serce jeszcze 2 razy dluzej , poczym zrobil krotkie usg nerek i tarczycy !!
wczoraj wieczoerm o 21!!! zadzwonil do nas ten pan doktor , zeby nas jeszcze raz uspokoic i powiedzial ze w tym 15 h EKG tez wszystko bylo ok!!!
Niesamowite!!! nawet na nasze niemieckie warunki.
nie myslalam duzo o goracym poleceniu, po prostu tam poszlismy.
Tadeuszek lezal jak zaczarowany - pozwolil sobie zrobic EKG i USG(dlugie!) serca.
Lezal , a pan doktor , ktory promieniowal niesamowitym spokojem (nie spotkalam jeszcze az tak spokojnego czlowieka)wszystko wyjasnial - prostymi , krotkimi zdaniami - tak, zeby mlody rozumial - nie ja - ale Tadeuszek!
Tadeusz za dzielnosc dostal ciasteczko w ksztalcie serduszka i byl szczesliwy.Dal sobie zalozyc nawet 24h.ekg z ktorym powedrowalismy do domku. w domku czar pana doktora prysl , a i moja sila sugestii starczyla tylko na 15 godzin a nie na 24 w ktorych mlody mial zostawic przyklejone elektrody na piersi.po 15 godzinach elektrody zostaly po cichutku odklejone a drogi przenosny aparacik cisniety w kat pokoju.
Juz w trakcie badania pan nam powiedzial , ze wszystko w porzadku :-) -w czasie badania , jak lekarz wlaczyl glosnik i slyszelismy bicie tadeuszkowego serca przypomniala mi sie ciaza z Tadeuszkiem i strach pomieszany z zachwytam za kazdym razem gdy moglam posluchac jego serce.Jak lekarz dowiedzial sie o tadeuszkowej wadzie krtani , to badal jego serce jeszcze 2 razy dluzej , poczym zrobil krotkie usg nerek i tarczycy !!
wczoraj wieczoerm o 21!!! zadzwonil do nas ten pan doktor , zeby nas jeszcze raz uspokoic i powiedzial ze w tym 15 h EKG tez wszystko bylo ok!!!
Niesamowite!!! nawet na nasze niemieckie warunki.
poniedziałek, 6 lipca 2015
zolty
chodz , pomalujemy Tadeuszka na zolto , nikt nam nie uwierzy , ze to nie minionek - tak samo sie zachowuje ! - powiedzial do mnie moj maz wczoraj po filmie w kinie ;-)
jutro mamy wizyte u kardiologa ,a przeziebienie (mimo nieziemskich upalow)i urodziny za pasem
jutro mamy wizyte u kardiologa ,a przeziebienie (mimo nieziemskich upalow)i urodziny za pasem
wtorek, 30 czerwca 2015
dylemat
mamy szanse na nowe mieszkanie - duze ,piekne , czteropokojowe na parterze z wlasnym ogrodem pieknym z starym drzewostanem.Jest jednak jedno ALE - trzy pokoje sa bardzo ciemne(chodzi o swiatlo)mysle , ze tak tak ciemne, ze trzeba bedzie w dzien palic swiatlo mimo duzych okien.
co robic? starac sie , czy nie?
co robic? starac sie , czy nie?
szczyt zemsty losu
pamietacie szczyty?
no wiec zapomnialam dzis wykupic w aptece melatonine dla mlodego.mialam dzis w planach polozyc me umeczone cialo wczesniej do lozka.bez melatoniny dziecie skakalo do 12 w nocy - non stop - a oczka juz niewidzace ze zmeczenia byly . w koncu zasnal.
dzis ze zmeczenia nie wyczyscilam kotom kuwety.
jak juz tadeuszek zasnal skoczylam na szczupaka do lozka nieprzytomna , aby posluchac pieknych opowiesci, ktore mi moj materac opowiada... ale ten smrod! - koty mi za kare nasikaly do lozka!!!!
wlasnie siedze na kanapie jest 12.28 w nocy . nie moge zasnac z wkurzenia na siebie sama i los.
lozko poscielone na nowo - materac odwrocony na druga strone , wypsikany febreeze (czeka nas wydatek ok 300 euro na nowy)kuwety wyczyszczone.ciekawe jak dlugo pospie? - jak bede miala szczescie do 5 bo o tej porze sie zwykle mlody budzi.
dobranoc
no wiec zapomnialam dzis wykupic w aptece melatonine dla mlodego.mialam dzis w planach polozyc me umeczone cialo wczesniej do lozka.bez melatoniny dziecie skakalo do 12 w nocy - non stop - a oczka juz niewidzace ze zmeczenia byly . w koncu zasnal.
dzis ze zmeczenia nie wyczyscilam kotom kuwety.
jak juz tadeuszek zasnal skoczylam na szczupaka do lozka nieprzytomna , aby posluchac pieknych opowiesci, ktore mi moj materac opowiada... ale ten smrod! - koty mi za kare nasikaly do lozka!!!!
wlasnie siedze na kanapie jest 12.28 w nocy . nie moge zasnac z wkurzenia na siebie sama i los.
lozko poscielone na nowo - materac odwrocony na druga strone , wypsikany febreeze (czeka nas wydatek ok 300 euro na nowy)kuwety wyczyszczone.ciekawe jak dlugo pospie? - jak bede miala szczescie do 5 bo o tej porze sie zwykle mlody budzi.
dobranoc
Subskrybuj:
Posty (Atom)
