poniedziałek, 19 grudnia 2016

Berlin

dzieciaki my zyjemy , nasi przyjaciele i rodziny tez , niektorzy otarli sie o tragedie .
trzy lata mieszkalismy w Berlinie, przejezdzamy tamtedy odwiedzajac przyjaciol w drodze do Polski.Tadeuszek sie tam urodzil.Teraz mieszkamy ok.700 km od Berlina...
straszne , w pale mi sie to nie miesci.
jak ludzie ludziom moga takie rzeczy robic?
Istambul, Aleppo,Nizza,Londyn,Berlin...
ech - i jak tu swietowac przy choince? no jak?

1 komentarz:

  1. Boję się. Coraz bardziej. Boję się tego co daleko (Aleppo), i tego co blisko (Berlin). Boję się o wszystkie dzieci, które w tym uczestniczą.
    Boję się o moje dzieci, o to co będzie jutro...

    OdpowiedzUsuń