dzis zawioze kolezanke do szpitala, gdzie jutro przywita swojego brzuchowego synka.
podekscytowana opowiadam to Tadeuszkowi. On sie szeroko usmiechnal, po czym z zafascynowaniem powiedzial:
- hmmm - ciekawe czy bedzie mial niepelnosprawnosc taka jak ja, czy moze inna, czy moze bedzie zupelnie normalnym chlopcem, czy moze jak bedzie duzy to powie ze chce byc dziewczynka, bo to nigdy nie wiadomo.
kurtyna
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz