juz za 4 dni jedziemy do polski - ZNOWU :-))))))) - chyba od 14 lat , w ktorych tu mieszkam , nie jezdzilam tak czesto do rodzicow jak w tym roku . tym razem sprobujemy przejechac w jednym kawalku - nie nocujac po drodze - zobaczymy czy nam sie to uda , czy nie bedziemy jednak w okolicach granicy szukali nerwowo noclegu ;-)
Moj tata konczy tuz przed swietami 60 lat i zyczyl sobie nas wszystkich z okazji urodzin - wiec jedziemy :-))
moj pierwszy z koncowych egzaminow zaraz po nowym roku. Jak go zdam (co wcale takie pewne nie jest) to zostane dopuszczona do kolejnych egzaminow , ktore odbeda sie w maju i czerwcu - i KONIEC :-) - dajecie wiare? juz minely dwa lata - jak zdam , bede w koncu pelnoprawnym nauczycielem przedszkolnym:-) , co w polaczeniu z moim dyplomem akademii sztuk pieknych wrozy wreszcie fajna przyszlosc zawodowa, a przede wszystkim spokojne pracowanie na pol etatu (wiecej nie chce i nie musze przy Tadeuszku pracowac)
co do Tadeuszka - nie polepszylo sie - tak malo to my juz dlugo nie spalismy, a tadeuszkowa labilnosc emocjonalna, wybuchy agresjii i meka psychiczna trwaja.
Nasza neurolozka podjela wraz z nami decyzje - wycofujemy lek przeciwpadaczkowy , ktory wdrozylismy poznym latem i ktory jest prawdopodobnie sprawca zamieszania , i probujemy inny .sek w tym ze ten lek , ktory powoduje takie skutki uboczne bardzo dobrze pomogl na te napady wegetatywne mlodego z bolami i zawrotami glowy, niewiadomo jak ten nowy pomoze, nie wiadomo tez , czy ten nowy lek nie pokaze rogow. przekonamy sioe w najblizszym czasie - 5 tygodni trwa wycofywanie jednego i rownolegle wdrazanie drugiego leku.
mam nadzieje , ze w razie "w" lekarze w polsce tez nam pomoga .
ciesze sie na pobyt w polsce - dodatkowe kilogramy - nie boje sie was(no moze troche ;-P) potraktuje was podwojnym terminem zumby po powrocie :-D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz