czwartek, 22 sierpnia 2013

dobrze

Tadeuszek przyglada sie mojemu opatrunkowi na brzuchu , po czym z usmiechem od ucha do ucha , i podniesionym z przejecia glosem mowi :
- jak dobrze , ze to ty masz taki wielki plaster , a nie ja!!!!!!!

5 komentarzy:

  1. też się cieszę, że nie mam plastra na brzuchu ;P

    ale zdrówka życzę i tak!

    OdpowiedzUsuń
  2. Plaster na moim brzuchu sprzed niedawna był dobry, bo po wycięciu paskudnego zapalenia, bardzo cieszyłam się, że zdrowieję. Ale faktycznie plaster na dziecku nie powinien być naklejany, wszystkie dzieci zawsze powinny być całkiem zupełnie zdrowe.

    Ania, pomyślnego wyniku.

    OdpowiedzUsuń
  3. No urocze, powalił mnie na ziemię!

    OdpowiedzUsuń