w rolach glownych : Tadeuszek nieZwyczajny chlopiec urodzony w piatek trzynastego :-) latem 2007 roku,
Ja czyli ania mama t.(dumna mama Tadeuszka), moj maz , kot Findus, w pozostalych rolach - autyzm,epilepsja i inne
czyli pelna chata
czwartek, 22 sierpnia 2013
dobrze
Tadeuszek przyglada sie mojemu opatrunkowi na brzuchu , po czym z usmiechem od ucha do ucha , i podniesionym z przejecia glosem mowi :
- jak dobrze , ze to ty masz taki wielki plaster , a nie ja!!!!!!!
Plaster na moim brzuchu sprzed niedawna był dobry, bo po wycięciu paskudnego zapalenia, bardzo cieszyłam się, że zdrowieję. Ale faktycznie plaster na dziecku nie powinien być naklejany, wszystkie dzieci zawsze powinny być całkiem zupełnie zdrowe.
Szczery ;-)
OdpowiedzUsuńCaluje!
hihihihihi
OdpowiedzUsuńteż się cieszę, że nie mam plastra na brzuchu ;P
OdpowiedzUsuńale zdrówka życzę i tak!
Plaster na moim brzuchu sprzed niedawna był dobry, bo po wycięciu paskudnego zapalenia, bardzo cieszyłam się, że zdrowieję. Ale faktycznie plaster na dziecku nie powinien być naklejany, wszystkie dzieci zawsze powinny być całkiem zupełnie zdrowe.
OdpowiedzUsuńAnia, pomyślnego wyniku.
No urocze, powalił mnie na ziemię!
OdpowiedzUsuń