Zespół popunkcyjny
Zespół popunkcyjny - wtórny do zabiegu punkcji lędźwiowej ból głowy, który według Międzynarodowej Klasyfikacji Bólów Głowy (ICHD II) charakteryzuje się następującymi cechami;
- ból głowy nasilający się w ciągu 15 min po przyjęciu pozycji siedzącej lub stojącej i zmniejszający się w ciągu 15 min po położeniu się, z przynajmniej jednym objawem towarzyszącym (nudności, sztywność karku, niedosłuch, szum w uszach lub światłowstręt).
- dane z wywiadu informują o nakłuciu lędźwiowym
- ból pojawia się do 5 dni po wykonaniu nakłucia lędźwiowego
- ból ustępuje samoistnie w ciągu tygodnia lub też w ciągu 48 godz. po odpowiednim leczeniu przyczynowym
Etiologia
Mechanizm powstania bólu głowy w zespole popunkcyjnym jest niejasny. Za zasadniczą przyczynę uważa się obniżenie ciśnienia płynu mózgowo-rdzeniowego. Prowadzi to prawdopodobnie do przemieszczenia struktur wewnątrzczaszkowych i w rezultacie do ucisku i pociągania struktur wrażliwych na ból, takich jak naczynia krwionośne lub zatoki opony twardej. Inna teoria mówi, że przyczyną bólu jest rozszerzenie naczyń krwionośnych wewnątrzczaszkowych, powstałe w mechanizmie kompensacji obniżenia ciśnienia wewnątrz czaszki spowodowanego zmniejszeniem objętości płynu mózgowo-rdzeniowego.Wystąpienie zespołu nie jest spowodowane bezpośrednio poprzez pobranie płynu mózgowo-rdzeniowego do badania, gdyż występuje również w przypadkach nakłucia lędźwiowego bez pobrania płynu do badania. Jest to związane z utrzymywaniem się wycieku płynu w miejscu przekłucia opony twardej, a jego ubytek może dochodzić do 158 ml.
Częstość występowania zespołu popunkcyjnego jest szacowany na 30-40% w przypadku z pobieraniem płynu i 20% w przypadkach punkcji diagnostycznej.
Objawy chorobowe
Objawy zespołu popunkcyjnego pojawiają się w 12-48 godzin od chwili nakłucia lędźwiowego. Opisywane są jednak przypadki pojawienia się bólu głowy spełniające kryteria rozpoznania zespołu popunkcyjnego do 14 dni. W badaniach nad częstością występowania zespołu (Vilming i Kloster) wykazano, że w 53% przypadków objawy pojawiły się w 1 dobie, 36% w dobie drugiej a wszystkie pozostałe przypadki wystąpiły do 4 doby.Podstawowym objawem jest ból głowy o charakterze tępym, zlokalizowany w okolicy czołowej i/lub potylicznej w 2/3 przypadków obustronny, w pozostałych jednostronny.
Ból ma związek z pozycją ciała - pojawia się w pozycji siedzącej i stojącej i ustępuje po przyjęci pozycji leżącej, z tym że jego ustępowanie jest tym wolniejsze, im dłużej trwała pionizacja.
Najczęstszym współistniejącym objawem są nudności (w 85% przypadków).
i co ? - i mialam POTWORNIE cierpiace dziecko przez tydzien , i bardzo slabe, nie swoje dziecko do teraz, dziecko to byl nie do rozpoznania przez stos kabelkow popodlaczanych do niego na stale- na zdjeciu ponizej wykonanym komorka bylo juz tych kabli mniej , jednak ciagle jeczcze duzo.
w zeszly piatek zabralam mlodego ze szpitala na wlasne zyczenie - kiedy juz byl w stanie siedziec przez 15 minut nie mdlejac, nie musial non stop byc podlaczony do monitora, kroplowki i cewnika, jestesmy w domu - tadeuszek z dnia na dzien jest coraz zdrowszy, leki zdaje sie , ze pomagaja, i puki co nie pokazuja za duzych skutkow ubocznych - czy tez musi najpierw wyzdrowiec po punkcji , zeby mozna bylo rozroznic resztki syndromu popunkcyjnego od skutkow ubocznych keppry.
mnie boli dusza (ze strachu , trosk i schiz) i cialo (od noszenia tadeuszka), ale trzymam fason i jestem mistrzynia wymyslania atrakcji przeroznych.
pomijajac wszystkie ratujace zycie gadzety szpitalne , nie znosze szpitali , nawet tych dobrych.
nie znosze placzu dzieci, halasu szpitalnego, zapachu, dzwieku alarmow , monitorow, piperow , mierzenia temperatury rutynowo, nadaktywnych praktykantek,probujacych mnie przekonac , ze dziecko cierpiace na potworny bol glowy musi koniecznie dostac lewatywe bo juu od pieciu dni nie zrobilo kupki ( mimo , ze nic nie jadlo i na bole brzucha sie nie skarzylo) lekarzy stazystow, ktorzy zamiast zajzec do akt za kazdym razem pytaja o historie choroby... itd . chyba na koncu odetchnieto z ulga , ze poszlismy do domu , bo tym razem nie dalam sie wrobic w takie numery i bylam bardzo zdecydowana i przekonywujaca.
jestem zmeczona , potwornie, a do zdrowia nam jeszcze daleko.

oooooooooo jejku każdy taki pobyt przyprawia tyle siwych włosów, tobie sił a teraz czasu na wypoczynek, Tadeuszkowi wreszcie zdrowia i też wypoczynku, a przede wszystkim rozwiązania problemów
OdpowiedzUsuńAniu przytulam
Przykro mi, ze musieliscie przez to przechodzic.
OdpowiedzUsuńDobrze, ze juz w domu!
Sciskam :-)
Anna, Anna jeny ale się podziało!
OdpowiedzUsuńŻyczę siły i wytrwałości! Jak już w domu to chociaż może u Was psychicznie lepiej.
Aniu, nie umiem sobie nawet tego wyobrazić, co przeżywacie.
OdpowiedzUsuńChciałabym Cię przytulić i sił dodać!
Pozdrawiam :*