dzieki za mile pozdrowienia i zdziwienie pod pustym postem :-D - sama sie zdziwilam, post ten pojawil sie tam przez przypadek gdy przeklejalam znow kolejne wpisy ze starego bloga tutaj , i nie ppoprawilam daty i post z 2009 pojawil sie na krotko tutaj i potem nie wiedzialam jak go zlikwidowac... uff - skomplikowane ? - dla mnie tez :-) - dla tych ktore nowe - moj stary blog to "zastanawiam sie " - link z prawej strony.
wpadlam w dziure blogowo - niewiadomo jaka , chyba czekam na wiosne , na nowe sily itd. czytam pilnie wszystkie wasze blogi , usmiecham sie i smuce razem z wami , jednak nie zawsze mam energie by cos napisac.
tadeuszek chory, meczacy i w domu ...
ja zajeta , meczaca, zmeczona i w domu... ;-P - ale upieklam z tadeuszkiem ciasto, zrobilam z tadeuszkiem ozdoby z masy solnej , ktore pomalowalismy i maja przywabic wiosne, ugotowalam razem z nim rosol - czyli tak jak to bylo kiedys jak tadeuszek byl malutki i jeszcze do przedszkola nie chodzil.i tak jak wtedy - dom moj przypomina pobojowisko ;-)
odezwe sie , jak chorobska przejda, a slonce i nowa energia przyjdzie.
tak słońce i wiosna, a jeżeli nie pomoże to już nie wiem co...
OdpowiedzUsuńtak ja naprawde baardzo slonca potrzebuje - usciski aniu!
Usuńhej Kobieto,
OdpowiedzUsuńcieszę się, że jesteś!
i ja sie ciesze , ze jestes :-D buziaki
UsuńTo zdrowka Slonka!!!
OdpowiedzUsuńMy tez na wiosne czekamy. Wszyscy zasmarkani. Ja musze Livke zaszczepic,ale nie ryzykuje, czekam na marzec!
Sciskam!
blogowanie jest the best - zawsze choróbska zimowe w samotności spędzałam, do żadnego dorosłego czasem przez kilka dni nie można było się odezwać, tylko katar, kaszel u dzieci itd. A teraz mam blogujących znajomych i od razu lepiej - nawet czas w chorowaniu szybciej mija. Pozdrawiamy z zakatarzonego Olsztyna
OdpowiedzUsuńTo życzymy szybkiego nadejścia wiosny, tej na zewnątrz i tej w środku :-) I zdrówka dla Was!
OdpowiedzUsuńOby do wiosny ... :)
OdpowiedzUsuńJa za Bogusią B - chorowanie-blogowanie szybciej mija. Więc pozdrawiam i życzę oprócz zdrowia wiosennej wiosny!
OdpowiedzUsuńTak ostatnio myślałam nad tytułem. Co ty zrobisz jak tu się jakiś chłopak pojawi? :)
OdpowiedzUsuń