tadeuszkowi sie pogorszyla mowa- nagle :-( - i to nie tylko my zauwazylismy, ale i opiekunka , i przedszkole.- myslalam, ze jezeli sie juz czegos nauczyl , to sie uwstecznic nie moze - mylilam sie - moze to od tego , ze 4 tygodnie nie byl u logopedy ( bo jest chora), moze cos sie w glowce dzieje? - moze , moze ,moze - musimy obserwowac.ostatnio mial tez maly epizod padaczkowy - musimy obserwowac.
dzis byl deszczowy dzien- liscie coraz bardziej zolcieja , czerwienieja i spadaja na ziemie .
dzis wysiadamy z auta po przedszkolu pod domem - tadeuszek rozglada sie dookola , wdycha gleboko powietrze i mowi - no nareszcie jest pieknie - drzewa piekne, liscie piekne - to jesien chyba - lubie jak jest jesien
:-)))))
potrzeba wypowiedzenia słów i zachwyt nad jesienią robią swoje :-) Miał powód żeby się odezwać :-)
OdpowiedzUsuńESTETA MALY!
OdpowiedzUsuńuwielbim Was,wiesz,prawda;)
Oj, ważne, że ma tyle mądrych rzeczy do powiedzenia :) Może zmieńcie logopedę, ćwiczenie jest najważniejsze, bez niego każdy i we wszystkim stoi w miejscu albo i się cofa. Polecam książkę o kotach, u mnie. To czarne stworzenie bardzo mi kogoś przypomina...
OdpowiedzUsuń