niedziela rano - buleczki pachna w piekarniku , tadeuszek rysuje , po wczorajszym sniegu , nie ma sladu , sloneczko niesmialo przedziera sie przez chmury(doslownie i w przenosni;-). zaraz po sniadaniu jedziemy do muzeum lokomotyw.
milej niedzieli wam zycze!
Ty jak siedzisz cicho to siedzisz ;) A jak juz sie rozkrecisz, dwa posty na dzien ;)))
OdpowiedzUsuńMilej niedzieli!
Ps
komentarz do postu nizej
oj biedaczko, wiem co przechodzilas, my z E. w wakacje to mielismy... Robili mu biopsje, tydzien czekalismy na nia,pozniej tydizen na wyniki." tyg. koszmaru. Na szczescie dobrze jest:)
Brakuje mi naszych pogaduszek na necie. Czekam z niecierpliwoscia na Twoj wolny czas ;)
Wzajemnie dobrej niedzieli i zadowolenia Tadeusza z wycieczki :-) słońce świeci cudnie
OdpowiedzUsuń