poniedziałek, 21 maja 2012

wiesci z frontu

dziewczyny - dzieki wielkie za mile slowa :-) , we wtorek do chorego mlodzika dolaczylam i ja i tak do dzis lezalam sobie z 40 stopniami goraczki. w piatek dostalismy oboje antybiotyk ( tadeuszek po antybiotyku sie bardzo dziwnie zachowuje - ale coz jak trzeba to trzeba ) i dzis po raz pierwszy wstalam z lozka - masakra- nie pamietam kiedy ostatnim razem bylam az tak chora- brrr
a w sobote jedziemy do polski na urlop planowany juz od roku - tak sie strasznie na niego cieszymy - trzymajcie prosze kciuki , zebysmy a) wyzdrowieli do tego czasu b) maz mi sie do tego czasu nie posypal.
do uslyszenia prawdopodobnie juz po powrocie

3 komentarze:

  1. ciekawe to, co napisałaś o dziwnej reakcji na leki. Czasami o tym słyszałam od rodziców dzieci z autyzmem. Mój Józek, gdy ma gorączkę to więcej i wyraźnie mówi. Na katar najbardziej pomaga mu paracetamol.Na wszystkie inne smutki plasterek. Fajnie, że przyjeżdżacie do Polski, jakby w okolicy Olsztyna, to zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  2. To zyczymy zdrowego i udanego urlopu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki za podpunkt a i b. Miłego urlopu!

    OdpowiedzUsuń