środa, 3 sierpnia 2011

takie tam

tadeuszek fruwa
znow bardzo nadpobudliwie biega na czubeczkach palcow u stop wymachujac przy tym raczkami jak ptaszek.
znow slina cieknie z buzi niczym wodospad niagara.
znow walimy glowa o oparcie kanapy rzucajac sie do tylu z calej sily.
znow nie spimy nocami.
cos sie dzieje - tylko co?
pewnie nowe powiazania w glowce sie tworza, jakis skok rozwojowy.
no bo nagle mlody jeszcze wiecej mowi - ba zaczyna opowiadac.
co prawda zdarza mu sie powtarzac jedno zdanie przez 2 godziny, ale za to w roznych intonacjach ;-)
no i mowi , ze kocha i sie przytula :-)))
i rozpoznaje liczby od 1 do 10
i mozna mu wiele rzeczy wytlumaczyc , a on rozumie - czesto
ale i tez potrafi wdrapac sie blyskawicznie na najwyrzsza wierze na placu zabaw i bez ostrzezenia zaczac sikac na wszystkie dzieci ponizej
i znow ma mnostwo siniakow i ran ,a on nie czul bolu.

i to mnie akurat baardzo oslabia



dzis na placu zabaw podszedl do mnie chlopiec w wieku tadeuszka i powiedzial - jakie ty masz piekne lsniace wlosy ! :-))

ja sie strasznie ucieszylam , na co tadeuszek - moja mama! piekne wlosy :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

i mojej radosci nie bylo konca

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz