wtorek, 16 sierpnia 2011

na chwilke

mlody spokojniejszy, lepiej spi , lepiej je :-))), wiecej gada :-)
 smieje sie czesto - to takie fajne :-)- mowi danke i bitte na kazdym kroku, a kiedy przechodzimy przez ulice wola po polsku - sipko! czyli szybko ;-) !
ja walcze znow z moimi strachami i bolami zoladka, panika nocna itd :-(
bylam z zoladkiem u lekarza, a on stwierdzil , ze najchetniej przepisal by mi tabletke na nastawienie "pocalujcie mnie wszyscy w d...", zebym sie tak ciagle o wszystko nie martwila.
niby nic sie takiego zlego nie dzieje, ale swiadomosc tego, ze nie ma w poblizu ani jednej babci, ciotki (choc nigdy nie bylo);itd, wszyscy znajomi powyjezdzali na wakacje, maz musi pracowac, a mlody jest 24h na dobe w domu bo nie ma przedszkola ,podzialala na mnie klaustrofobicznie.
wrazenie - gdybym zle sie poczula , to co z mlodym?- podzialalo na
mnie panicznie.
uwielbiam mojego synka i kocham go strasznie, naprawde delektuje sie spedzajac z nim czas ,wozac na terapie itd.
jednak w momencie , kiedy za nim biegam po calej dzielnicy, a mnie sie slabo robi, albo serce bije jak oszalale wpadam w panike i juz.jeszcze tydzien niecaly i przedszkole znow bedzie otwarte.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz