wtorek, 17 maja 2011

slodkosci

tadeusz przychodzi do nas wczoraj rano do sypialni i mowi, ze chce posiac marchewki na balkonie :-)
ja zdziwiona pytam , bo nie wiem czy dobrze zrozumialam.
tadeusz mowi tak !- miga posiac i mowi oten!(karotten- marchewki)
potem dodaje - i jajka tez!
i wisnie tez! :-))))

popoludniu:
ja kupilam nasiona marchewki i pietruszki, i donice i mala konewke dla mlodego.
upackalismy cale mieszkanie i balkon, i nas ...
posialismy,udalo sie - tadeusz byl strasznie dumny.
teraz biega co 10 minut i oglada doniczki i mowi:
mama! me ma noch(nie ma jeszcze)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz