nie ma mnie tu , bo :
sprzatam, przemeblowuje , kupuje (nowe regaly na ksiazki , ktore leza wszedzie)
probuje znow przenosic mojego starego bloga tu - strasznie to dlugo trwa , przedewszystkim manualne przestawianie daty itd - pech(albo i nie;-) chcial , ze w 2009 i pierwszej pol. 2010 pisalam prawie codziennie , i tyle sie w tym czasie dzialo - podejzenia , ze cos nie gra, pierwsze pobyty w szpitalach , badania , diagnozy , poczatki przedszkola - staram sie , a na razie , kogo interesuje moze sobie poczytac tu www.timbuktu.blog.onet.pl
w rolach glownych : Tadeuszek nieZwyczajny chlopiec urodzony w piatek trzynastego :-) latem 2007 roku, Ja czyli ania mama t.(dumna mama Tadeuszka), moj maz , kot Findus, w pozostalych rolach - autyzm,epilepsja i inne czyli pelna chata
piątek, 24 sierpnia 2012
czwartek, 16 sierpnia 2012
slowka i rozmowki
mopomopive - Lokomotive (pl - lokomotywa)
czytam tadeuszkowi ksiazke - Kici Kici Mial
tadeuszek : Iksi Iksi ial
czytam tadeuszkowi ksiazke - Kici Kici Mial
tadeuszek : Iksi Iksi ial
jade dzis z tadeuszkiem przez miasto tramwajem , po drodze mijamy bar "z panienkami" , na drzwiach narysowana jest babeczka siedzaca w kieliszku a jedynym ubraniem jej sa dwie wisienki wiszace na stopie.tadeuszek peka ze smiechu - ale smieszne - siedzi gola pupa w szklance - hahaha - a moze to taka dziwna toaleta? hahaha i wisienki na stopie - ale zart - hahaha - to zart , prawda mamo?
:-)
tak , przygoda ze slomka w nosie zakonczyla sie szczesliwie!
ja tez bylam u lekarza i dostalam kropelki , ktore jesli nie zadzialaja w przciagu 2 tygodni zostane wyslana na gastroskopie - brrrr
tadeuszek tez mial ostatnie dni lekarzowe,badanie krwi, dzis dentysta - poszlo suuper - dentysta tylko kontrolnie - pierwszy raz , a dentystka jest mama kolezanki tadeuszka z przedszkola.
gabinet wyspecjalizowany dla dzieci z wielkim tv na suficie ;-D
tadeuszek dostal nagrode (ktora go nie zbyt interesowala,interesowaly go za to wszelkie przyciski, pokretla itd) tak fajnie wspolpracowal:-)
ja tez bylam u lekarza i dostalam kropelki , ktore jesli nie zadzialaja w przciagu 2 tygodni zostane wyslana na gastroskopie - brrrr
tadeuszek tez mial ostatnie dni lekarzowe,badanie krwi, dzis dentysta - poszlo suuper - dentysta tylko kontrolnie - pierwszy raz , a dentystka jest mama kolezanki tadeuszka z przedszkola.
gabinet wyspecjalizowany dla dzieci z wielkim tv na suficie ;-D
tadeuszek dostal nagrode (ktora go nie zbyt interesowala,interesowaly go za to wszelkie przyciski, pokretla itd) tak fajnie wspolpracowal:-)
wtorek, 14 sierpnia 2012
przygody
ponad 30 stopni na dworze - rano po nieprzespanej nocy z powodu boli zoladka ( ide wieczorem w koncu do lekarza, bo to juz tak dlugo trwa , ze juz obmyslam najczarniejsze scenariusze ;-/ )
o 8 logopeda, potem autem przez miasto na zakupy, do domu uciekamy przed upalem ,wspolne zabawy , objad potem tym razem tramwajem przez pol miasta na terapie wczesnego wspomagania rozwoju - w ciagu 40 min terapii mlodego ja na zakupy ( odczuwalne 40 stopni) , potem znow jak sardynki w goracej puszce do tramwaju- tadeuszek zmeczony po pieknie przepracowanej terapii -(chwalilam go bardzo) biega po tramwaju , lize szyby ,jak go probuje przytrzymac zaczyna kopac nogami , bic sie po glowie , a tu trzeba jeszcze do lekarki po recepte i do apteki , uff jakos dalismy rade.dotarlismy do domu zmeczeni fizycznie(tadeuszek i ja) i psychicznie(ja;-). przyciemnilam pokoj , powiesilam hustawke hamak , mlody sie pieknie wyciszyl, zaczelismy rozmawiac przeprosilismy sie wzajemnie za nasze reakcje , tadeuszek dostal picie w plastikowym kubeczku ze sloml´ka , taka cieniutka (ona jest ciensza od tych z kartonikow i sztywna , a ja musialam wejsc pilnie do toalety.
po chwili przychodzi tadeuszek smiejac sie w glos z krwawiacym nosem jak z kranu !!!:-O,
zapytalam czy wlozyl sobie ta slomke do nosa? - tak - odpowiedzial- gleboko , gleboko ,
ja za zimna wode ,chusteczki - jakos zatamowalam krwawienie i za telefon do naszej pediatry
powiedziala, ze wazne , ze przestalo krwawic , ale mamy go obserwowac, gdyby ciagle cos z tego nosa lecialo, badz jakiekolwiek inne dziwne(???) reakcje , to mamy do niej przyjsc badz jechac do szpitala...
ot taki dzien mamy - a do wieczora jeszcze daleko
o 8 logopeda, potem autem przez miasto na zakupy, do domu uciekamy przed upalem ,wspolne zabawy , objad potem tym razem tramwajem przez pol miasta na terapie wczesnego wspomagania rozwoju - w ciagu 40 min terapii mlodego ja na zakupy ( odczuwalne 40 stopni) , potem znow jak sardynki w goracej puszce do tramwaju- tadeuszek zmeczony po pieknie przepracowanej terapii -(chwalilam go bardzo) biega po tramwaju , lize szyby ,jak go probuje przytrzymac zaczyna kopac nogami , bic sie po glowie , a tu trzeba jeszcze do lekarki po recepte i do apteki , uff jakos dalismy rade.dotarlismy do domu zmeczeni fizycznie(tadeuszek i ja) i psychicznie(ja;-). przyciemnilam pokoj , powiesilam hustawke hamak , mlody sie pieknie wyciszyl, zaczelismy rozmawiac przeprosilismy sie wzajemnie za nasze reakcje , tadeuszek dostal picie w plastikowym kubeczku ze sloml´ka , taka cieniutka (ona jest ciensza od tych z kartonikow i sztywna , a ja musialam wejsc pilnie do toalety.
po chwili przychodzi tadeuszek smiejac sie w glos z krwawiacym nosem jak z kranu !!!:-O,
zapytalam czy wlozyl sobie ta slomke do nosa? - tak - odpowiedzial- gleboko , gleboko ,
ja za zimna wode ,chusteczki - jakos zatamowalam krwawienie i za telefon do naszej pediatry
powiedziala, ze wazne , ze przestalo krwawic , ale mamy go obserwowac, gdyby ciagle cos z tego nosa lecialo, badz jakiekolwiek inne dziwne(???) reakcje , to mamy do niej przyjsc badz jechac do szpitala...
ot taki dzien mamy - a do wieczora jeszcze daleko
sobota, 11 sierpnia 2012
dlugo
1.
w drodze z zoo tadeuszek gada (no ciesze sie , ze gada i to jak, ale:) non stop o owadach , pajakach i innych , zaczynajac kazde zdanie od "chcialbym teraz o czyms powiedziec" nie reagujac na moje sugestie innego tematu , czy krotkiej przerwy w gadaniu , zebym mogla sie lepiej na drodze skoncentrowac. co chwile zadaje pytania, ktore ze wzgledu na jego nieco oryginalna;-) wymowe , zamiane liter i tylko tadeuszkowy szyk zdania, naprzemienne mowienie szeptem i podniesionym glosem , no i wplatanie polskich slowek gdzie niegdzie(fajnie , ze wplata , ale zanim sie zorientuje , ze o polskie slowko chodzi mija troche czasu) - do latwych zadan nie nalezy. glowe mam wiec jak wiadro, dojezdzamy do domu , tadeuszek milknie... , ja zaczynam zagadywac na inny temat , tadeuszek milczy, ja sie go pytam - tadeuszku , nie odpowiesz mi? - tadeuszek na to - teraz skonczylem mowic o owadach, teraz bede opowiadal o lokomotywach parowych ...
...
...
:-D
2.
ostatnio jako ze sa tadeuszkowe wakacje od przedszkola staram sie jakos mimo wszystko w miedzyczasie cokolwiek zrobic w domu , poza (jakze milym, ale i meczacym) zajmowaniem sie tadeuszkiem .
wplatam go wiec do "pomocy" wszelakich. ostatnio odkurzalam , a on mial mokergo mopa w reku i wycieral podlogi, sciany , drzwi...., jak zabral sie za okno - zamarlam - zawolalam nie! , on sie nie przejal,
kochanie przestan! - nic , tadeusz - zabiore ci mopa !
na co moje dziecko , bardzo spokojnie do mnie bardzo logicznie odpowiada- ale to moj pokoj i moje okno!!!
:-O
3.
po kupnie rowerka , maz wsadzil na niego tadeuszka ,a on.... POJECHAL!!! -jezdzil 20 min. poczym zahamowal i powiedzial - umiem jezdzic na rowerze i juz na niego nie wsiadl
4.
mam wrazenie , ze mlody ma znow wiekszy obwod glowki , a moze mi sie tylko wydaje, bo wiem o jego nadmiarze wod w glowce?
w srode jestesmy u naszej pediatry, na badaniu krwi, to sie okaze.musze w ogole pogadac na ten temat z lekarka , bo mam deficyt wiedzy
w przyszlym tyg. wizyta z mlodym u dentysty , a za dwa bilans 5 latka.
5.
we wrzesniu zaczynam szkole, i praktyke w przedszkolu , mlody ma nowa terapie, czyli reorganizacja totalna,
troche mnie to przerasta , mimo , ze sie sciesze, boje sie porazki ( nie mlodego oczywiscie , a mojej)
6 .
i ostatnie - napisze wam cos - kiepsko sie psychicznie czuje- to tez powod tego , ze mniej jestem aktywna tu , a bardziej w realu, bo probuje sobie udowodnic ze wszystko ze mna ok- tak wiec przedpoludniem,zoo, po poludniu wizyta nad jeziorem, wieczorem zalatwianie spraw(jak w szalonym kolowrotku jakbym zdobywala odznaszenia za bacie supermama i super terapeutka;-) - kto mnie jeszcze z onetu zna , wie ze kiedys bylam leczona psych. na moje stany lekowe(brak polskich znakow literowych sie msci - lekowe od strachowe ,;-))
teraz przeprosilam sie z moim lekarzem od duszy i zrobilam u niego termin na 10. wrzesnia - tak i bylam smutna z tego powodu , ze power woman w koncu nie jestem , choc probowalam sie miesiacami sama oszukiwac, w koncu mi kolezanka "tylek sprala" i wyslala do specjalisty.myslalam , ze mnie wszyscy w okol potraktuja jak osobe przegrana, ktora jednak nie dala rady,ale w recz przeciwnie , maz moj na przyklad powiedzial mi dzis , ze jest ze mnie dumny, ze tam ide.
powiedzcie , ze dam rade!! ;-)
w drodze z zoo tadeuszek gada (no ciesze sie , ze gada i to jak, ale:) non stop o owadach , pajakach i innych , zaczynajac kazde zdanie od "chcialbym teraz o czyms powiedziec" nie reagujac na moje sugestie innego tematu , czy krotkiej przerwy w gadaniu , zebym mogla sie lepiej na drodze skoncentrowac. co chwile zadaje pytania, ktore ze wzgledu na jego nieco oryginalna;-) wymowe , zamiane liter i tylko tadeuszkowy szyk zdania, naprzemienne mowienie szeptem i podniesionym glosem , no i wplatanie polskich slowek gdzie niegdzie(fajnie , ze wplata , ale zanim sie zorientuje , ze o polskie slowko chodzi mija troche czasu) - do latwych zadan nie nalezy. glowe mam wiec jak wiadro, dojezdzamy do domu , tadeuszek milknie... , ja zaczynam zagadywac na inny temat , tadeuszek milczy, ja sie go pytam - tadeuszku , nie odpowiesz mi? - tadeuszek na to - teraz skonczylem mowic o owadach, teraz bede opowiadal o lokomotywach parowych ...
...
...
:-D
2.
ostatnio jako ze sa tadeuszkowe wakacje od przedszkola staram sie jakos mimo wszystko w miedzyczasie cokolwiek zrobic w domu , poza (jakze milym, ale i meczacym) zajmowaniem sie tadeuszkiem .
wplatam go wiec do "pomocy" wszelakich. ostatnio odkurzalam , a on mial mokergo mopa w reku i wycieral podlogi, sciany , drzwi...., jak zabral sie za okno - zamarlam - zawolalam nie! , on sie nie przejal,
kochanie przestan! - nic , tadeusz - zabiore ci mopa !
na co moje dziecko , bardzo spokojnie do mnie bardzo logicznie odpowiada- ale to moj pokoj i moje okno!!!
:-O
3.
po kupnie rowerka , maz wsadzil na niego tadeuszka ,a on.... POJECHAL!!! -jezdzil 20 min. poczym zahamowal i powiedzial - umiem jezdzic na rowerze i juz na niego nie wsiadl
4.
mam wrazenie , ze mlody ma znow wiekszy obwod glowki , a moze mi sie tylko wydaje, bo wiem o jego nadmiarze wod w glowce?
w srode jestesmy u naszej pediatry, na badaniu krwi, to sie okaze.musze w ogole pogadac na ten temat z lekarka , bo mam deficyt wiedzy
w przyszlym tyg. wizyta z mlodym u dentysty , a za dwa bilans 5 latka.
5.
we wrzesniu zaczynam szkole, i praktyke w przedszkolu , mlody ma nowa terapie, czyli reorganizacja totalna,
troche mnie to przerasta , mimo , ze sie sciesze, boje sie porazki ( nie mlodego oczywiscie , a mojej)
6 .
i ostatnie - napisze wam cos - kiepsko sie psychicznie czuje- to tez powod tego , ze mniej jestem aktywna tu , a bardziej w realu, bo probuje sobie udowodnic ze wszystko ze mna ok- tak wiec przedpoludniem,zoo, po poludniu wizyta nad jeziorem, wieczorem zalatwianie spraw(jak w szalonym kolowrotku jakbym zdobywala odznaszenia za bacie supermama i super terapeutka;-) - kto mnie jeszcze z onetu zna , wie ze kiedys bylam leczona psych. na moje stany lekowe(brak polskich znakow literowych sie msci - lekowe od strachowe ,;-))
teraz przeprosilam sie z moim lekarzem od duszy i zrobilam u niego termin na 10. wrzesnia - tak i bylam smutna z tego powodu , ze power woman w koncu nie jestem , choc probowalam sie miesiacami sama oszukiwac, w koncu mi kolezanka "tylek sprala" i wyslala do specjalisty.myslalam , ze mnie wszyscy w okol potraktuja jak osobe przegrana, ktora jednak nie dala rady,ale w recz przeciwnie , maz moj na przyklad powiedzial mi dzis , ze jest ze mnie dumny, ze tam ide.
powiedzcie , ze dam rade!! ;-)
wtorek, 7 sierpnia 2012
chwale sie (znow)
ciesze sie , prawie to taka ekscytacja jak kupowanie pierwszego tornistra ;-).moje dziecko dostalo dzis od nas taki rower - osmielona doniesieniami innych "autystycznych" rodzicow o sukcesach dwukolowych ich pociech zdecydowalismy sie ! tadeuszek oczywiscie najpierw wybral sobie taki sam rowerek , lecz rozowy z ksiezniczka lillyfee - i bylabym nie protestowala gdyby nie fakt , ze z modna ksiezniczka kosztowalby on 60 euro wiecej. dostal wiec rozowa horagiewke do zielonego rowerka.
tadeuszek ma ferie - i z powodu poprzestawianej rutyny nie spi prawie wcale. ja jestem wiec delikatnie zmeczona , bez mozliwosci odpoczynku za dnia staram sie trzymac fason . a jazde na rowerku z mlodym bedzie cwiczyl maz - bo to nie na moje nerwy;-) - mlody coprawda jezdzi na rowerku biegowym i utrzymuje pieknie rownowage , ale czesto jezdzac patrzy do tylu , i inne takie;-) - mam nadzieje , ze tak jak i za biegowym bede mogla dopedzic do mlodego w razie "w"
tadeuszek ma ferie - i z powodu poprzestawianej rutyny nie spi prawie wcale. ja jestem wiec delikatnie zmeczona , bez mozliwosci odpoczynku za dnia staram sie trzymac fason . a jazde na rowerku z mlodym bedzie cwiczyl maz - bo to nie na moje nerwy;-) - mlody coprawda jezdzi na rowerku biegowym i utrzymuje pieknie rownowage , ale czesto jezdzac patrzy do tylu , i inne takie;-) - mam nadzieje , ze tak jak i za biegowym bede mogla dopedzic do mlodego w razie "w"
sobota, 4 sierpnia 2012
zabawy
tadeuszek dlugo i zmudnie uczy sie bawic(na terapiach, w przedszkolu itd) . idzie mu to calkiem fajnie.
nauczyl sie bawic swoja straza pozarna i policja z lego duplo i coraz czesciej udaje nam sie wplatac w te zabawy ludziki , czy figurki zwierzat tez z lego duplo czy z gumy(i tylko takie) i tadeuszek sie nie buntuje;-) ba nawet zaczyna brac w tym udzial.
ostatnio sie z tadeuszkiem bawilam sie , ze owieczki i krowki musza sie schowac przed burza (do myjni samochodowej , zeby zainteresowac mlodego choc troche), a zeby je zagonic , potrzebny jest nam pies.
zaczelismy wiec w skrzynce z zabawkami figurki pieska szukac i nie moglismy go znalesc.
przynioslam wiec z pokoju malutkiego pieska pluszowego.
tadeuszek spojzal sie na pieska z politowaniem i powiedzial
- przeciez to tylko zabawka , on sie do tego nie nadaje!
nauczyl sie bawic swoja straza pozarna i policja z lego duplo i coraz czesciej udaje nam sie wplatac w te zabawy ludziki , czy figurki zwierzat tez z lego duplo czy z gumy(i tylko takie) i tadeuszek sie nie buntuje;-) ba nawet zaczyna brac w tym udzial.
ostatnio sie z tadeuszkiem bawilam sie , ze owieczki i krowki musza sie schowac przed burza (do myjni samochodowej , zeby zainteresowac mlodego choc troche), a zeby je zagonic , potrzebny jest nam pies.
zaczelismy wiec w skrzynce z zabawkami figurki pieska szukac i nie moglismy go znalesc.
przynioslam wiec z pokoju malutkiego pieska pluszowego.
tadeuszek spojzal sie na pieska z politowaniem i powiedzial
- przeciez to tylko zabawka , on sie do tego nie nadaje!
Subskrybuj:
Posty (Atom)