piątek, 1 grudnia 2017

30.11

urodzilam sie w imieniny mojego taty ,Andrzeja , tak wiec wczoraj jak co roku zadzwonilam do Rodzicow i z tata na trzy-cztee-ryyy skladalismy sobie zyczenia :-)
Fajne to i mile - oby jak najdluzej.
Od meza dostalam kawe i prezent do lozka , a od synia 3 wybuchy histerii, zly humor , a w szkole napad paniki.
Nic to , dzis juz bylo dobrze - nikt nie mial juz urodzin i wszystko ma swoja rutyne ;-)
zdjecia ponizej , sa seria najpiekniejszych moich zdjec z dziecinstwa - robil je przyjaciel rodziny jakies 30 lat temu
Piekne to byly wakacje i cudny , choc trudny czas kiedy to przestaje sie byc juz dzieckiem, a nie jest jeszcze nastolatka


2 komentarze:

  1. Śliczne dziewczę było z Pani, Pani Aniu ! Wiadomo już po kim Tadeuszek ma urodę :):):)

    WSZYSTKIEGO CUDNEGO!!! :)

    OdpowiedzUsuń